Człowiek może odżywiać się tylko Światłem i Energią

strona:
1
2
2007-02-05 15:07
aneta

CYTAT(Amethis)
A co do tego do czego zostalismy stworzeni... to rzeczywiscie wylacznie od nas zalezy. I nie przekonuja mnie ani teorie ze czlowiek jest wszystkozerny i tak ma byc, ani badania naukowe wykazujace ze czlowiek jest przystosowany do odzywiania sie tylko roslinami, bo Czlowiek juz nie raz i nie dwa udowodnil, ze jak chce to moze odzywiac sie "tylko" Swiatlem i Energia i wtedy wszystkie badania naukowe i tak biora w leb oczko.gif
Swiadomosc i wynikajacy z tego Swiadomy Wybor przede wszystkim! slonko.gif


Najnowsza nauka jednak potwierdza też i to, że człowiek jednak moze odzywiac sie "tylko" Swiatłem i Energią, ponieważ nauka potwierdziła, że wszystko jest energią.

Bardzo ciekawa jest teoria próżni Szypowa. Wg niego istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości:
1. Absolutne "nic"
2. Pierwotne pole wirowania (świadomości) - na tym poziomie myśl staje się rzeczywistością,
To właśnie ten poziom umożliwia zachodzenie zjawisk określanych mianem magii, parapsychologii czy psychotroniki. Dzieje się tak dlatego, że owe przenoszące informację pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii będącej powłoką myśli. Na tym poziomie myśl jest materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne. Co więcej, odpowiednio ukształtowana i wzmocniona może się w tych wirach "zagnieździć", stać się niezniszczalna, powodując zachodzenie w naszym świecie zjawisk parapsychicznych traktowanych przez oficjalną naukę z wielką podejrzliwością.

3. Próżnia
4. Plazma (cząstki elementarne)
5. Gaz
6. Ciecz
7. Ciało stałe

slonko.gif

2007-02-05 15:14
Amethis

O, aneta, fajnie ze poruszylas ten temat bo ja tez sie kiedys natknelam na te teorie. Jedyny problem z nia jest taki, ze nie mozna znalezc o niej nic wiecej ponad ten jeden artykul, z ktorego Ty tez chyba cytujesz powyzej. Szukalam innych artykulow na temat tej teorii czy samego Szypowa, bo tez mnie to zainteresowalo, ale wszedzie trafialam na jeden i ten sam artykul, ewentualnie na teorie zbijajace argumenty Szypowa, oczywiscie z czysto naukowego punktu widzenia. Jakbys miala jakies dodatkowe materialy albo komentarze innych osob dotyczace tej teorii, to bylabym wdzieczna! Tylko moze na innym watku juz, zeby tu off-topa nie robic oczko.gif

2007-02-05 15:16
aneta

Amethis, no też nie natrafiłam jak dotąd na coś więcej, ale jak znajdę to dam znać, :-)

2007-02-11 10:42
takitam

Nic dziwnego że nam się chce jeść , jak od dziecka uczą nas wkładać do buzi rózne cuda i rzuć to laugh.gif

2007-02-11 16:20
Coomin

CYTAT(Silverka)
i kilka niejedzacych "odzywiajacych sie swiatlem"


A w nocy to pewnie przy zapalonym świetle śpią :mrgreen:

2007-02-12 09:02
Silverka

CYTAT(Coomin)
A w nocy to pewnie przy zapalonym świetle śpią



o ile wogole spia :mrgreen: czlowiek , ktory nie musi trafic ma mnustwo energii.. wiec nie wiaodmo

[ Dodano: 2007-02-12, 09:03 ]
CYTAT(takitam)
rzuć to


to chyba gorsze nz z rzucacniem papierosow (chociaz nie wiem nigdy ne palilam ) laugh.gif

2007-03-09 09:56
Ultrafiolet

Aneto,
To bardzo ogólne o tym wirowaniu, czy możesz o tym napisać coś więcej?

2007-03-09 10:03
aneta

Ultrafiolet, niestety niewiele jest w necie na ten temat. Z tą teorią (teoria próżni Szypowa) spotkałam się jak narazie tylko w jednym artykule.
Np tutaj http://rozne.servis.pl/teoria.php

Może na stronach anglojęzycznych jest cos więcej, albo rosyjskich.
:-)

2007-04-04 00:42
zenirun

Cieszy mnie to bardzo;], nie to, że jedzenie jest możliwe, bo oczywiście wszystko i tak zależy od naszych myśli, ale to, że można znaleść coraz więcej naukowych potwierdzeń siły naszej woli

2007-04-13 12:13
agutek

myślę że w pewnym momencie chcąc się dalej rozwijać duchowo będziemy musieli przejść na odżywianie światłem slonko.gif

2007-04-13 20:11
Amethis

CYTAT(agutek)
myślę że w pewnym momencie chcąc się dalej rozwijać duchowo będziemy musieli przejść na odżywianie światłem slonko.gif

ja myślę że będzie wręcz odwrotnie - wysoki rozwój duchowy zaowocuje przejściem na odżywianie się światłem oczko.gif

2007-04-14 11:15
AvE

Hmm... a światło smakuje jak czekolada? Bo ja bez niej nie umiem laugh.gif

2007-04-18 11:33
Ismael

Wdg mojej teorii odżywianie się światłem prowadzi do 2 efektów :
1. Niedożywienie
2. Śmierć

Ale dzięki temu ostatniemu można uzyskać wieczne OOBE . Ja wole pozostać przy konsumpcji produktów spożywczych .

2007-05-24 16:52
wielojednosc

CYTAT(Ismael)
Wdg mojej teorii odżywianie się światłem prowadzi do 2 efektów :
1. Niedożywienie
2. Śmierć
wiec raz, po moich 15 dniach odzywiania sie energia/swiatlem powinienem nie zyc, bo wszyscy wiedza, jaki jest limit ludzki bez pozywienia "normalnego". co wiecej, nie czulem sie slabo, rozpierala mnie energia, aktywny ruch nie stanowil problemu. ale w moim przypadku, nie wiem jak innych zajmowalo mi to dluzej niz jedzenie, stad jak na razie mala przdatnosc na co dzien.

2007-05-25 10:03
hunab-ku

CYTAT(wielojednosc)
CYTAT(Ismael)
Wdg mojej teorii odżywianie się światłem prowadzi do 2 efektów :
1. Niedożywienie
2. Śmierć
wiec raz, po moich 15 dniach odzywiania sie energia/swiatlem powinienem nie zyc, bo wszyscy wiedza, jaki jest limit ludzki bez pozywienia "normalnego". co wiecej, nie czulem sie slabo, rozpierala mnie energia, aktywny ruch nie stanowil problemu. ale w moim przypadku, nie wiem jak innych zajmowalo mi to dluzej niz jedzenie, stad jak na razie mala przdatnosc na co dzien.


Gratulacje :-D
Dlaczego przerwałeś?

2007-05-25 11:29
Coomin

CYTAT(wielojedność)
ale w moim przypadku, nie wiem jak innych zajmowalo mi to dluzej niz jedzenie, stad jak na razie mala przdatnosc na co dzien


Ale to i tak bardzo dużo :brawo: slonko.gif

2007-05-25 22:21
wielojednosc

CYTAT(hunab-ku)
Dlaczego przerwałeś?
wlasnie z tego powodu, ze zajmowalo mi to zbyt duzo czasu. - znaczy proces pobierania energii w taki sposob by wystarczala na caly dzien. wiesz, kanapke czy cos tam jesz w 5 minut, to bardzo "poreczne" w przypadku braku czasu.
najlepsze jest w ogole to, ze ja tak naprawde wczesniej nie czytalem o tym za duzo, nie znalem zadnych specjalnych technik. po prostu pobieralem energie ze slonca, jak fotosynteza normalnie laugh.gif i samo poszlo. :-)

2007-05-26 09:23
Phoenix

wielojednosc mam nadzieje, że nie zzieleniałeś zbytnio od tej fotosyntezy :-P :-D

2007-05-26 09:42
hunab-ku

CYTAT(wielojednosc)
CYTAT(hunab-ku)
Dlaczego przerwałeś?
wlasnie z tego powodu, ze zajmowalo mi to zbyt duzo czasu. - znaczy proces pobierania energii w taki sposob by wystarczala na caly dzien. wiesz, kanapke czy cos tam jesz w 5 minut, to bardzo "poreczne" w przypadku braku czasu.
najlepsze jest w ogole to, ze ja tak naprawde wczesniej nie czytalem o tym za duzo, nie znalem zadnych specjalnych technik. po prostu pobieralem energie ze slonca, jak fotosynteza normalnie laugh.gif i samo poszlo. :-)


Proszę Cie napisz coś więcej.
Jak czytam, o tych technikach przechodzenia na żywienie światłem, to mi się od razu odechciewa. A u ciebie - tak prosto poszło. Chciałbym spróbować. :-D

2007-05-26 22:42
wielojednosc

CYTAT
Proszę Cie napisz coś więcej.
Jak czytam, o tych technikach przechodzenia na żywienie światłem, to mi się od razu odechciewa. A u ciebie - tak prosto poszło. Chciałbym spróbować. :-D

ok :-)
wiec mniejwiecej- do zywienia sie swiatlem/energia nawet nie otwieralem czakr. jesli bylo to slonce, siadalem twarza do niego (nie bylo koniecznosci zamykania oczu w moim przypadku, nie wiem jak u innych..) i pobieralem energie calym cialem. glownie opieralo sie to na "lekkiej" wizualizacji i doswiadczeniach pół-fizycznych, takich jak odczuwanie dotyku promieni swietlnych na ciele. nie jestem tez pewien, bo to bylo bardziej intuicyjne, ale towarzyszylo mi uczucie- moze autosugestia, ze staje sie najedzony, pelny. caly proces jednego "posilku" :mrgreen: trwal gdzies z 20 minut, czasami wiecej. ale w wiekszosci razy wystarczal na cala dobe. przez pierwsze dni na pewno odczuwa sie glod z poziomu fizycznego- to naturalne, bo zoladek sie kurczy i osrodki glodu/sytosci wariuja. jednak cos mnie oswiecilo, wpadl mi sposob, ktorym moglem sprawdzic efekt- otoz, w przypadku gdyby byla to anemia lub niedozywienie, bylbym slaby, blady etc.. a mimo wszystko czulem jak rozpiera mnie energia. czesto uprawiam rozne sporty- o dziwo nie bylem po nich zmeczony, nawet podczas ostatnich dni niejedzenia (~10-13)
wazne jest to, ze jak sie czuje, ze cos jest nie tak, to lepiej przerwac..
i dodatkowo po zakonczeniu takiego zywienia, ciezko przyjmowac normalny pokarm, nie mozna od razu zjesc za duzo. trzeba wracac do normalnego stanu powoli, przyzwyczaic zoladek.

2007-05-28 13:07
hunab-ku

Dzięki.
Pogoda sprzyja. Muszę spróbować
Myślałem, że pobieranie tej energii trwało więcej niż 20 minut, a taki czas jest dla mnie całkowicie akceptowalny.

2007-05-28 16:03
wielojednosc

ostrzegam, ze jestem calkowicie zielony jesli chodzi o metody "powszechne", wiec nie wiem ile powinno byc, mi tak to schodzilo mniejwiecej, ale

CYTAT(hunab-ku)
Myślałem, że pobieranie tej energii trwało więcej niż 20 minut, a taki czas jest dla mnie całkowicie akceptowalny.
mysle ze to zalezy od tego ile energii mozesz jednorazowo pobrac- po roznych praktykach da sie to zwiekszyc. albo pewnie po samym dluzszym treningu zywienia sie swiatlem przebiega to coraz sprawniej. hmmm. moze za niedlugo znow do tego wroce ;-)

2007-05-28 16:12
filiplis

A jeżeli słońce jest za chmurami, czy to obniża ilość pobieranej energii?

2007-05-28 21:08
hunab-ku

filiplis, tak na "czuja" to nie. Pranę można pobierać zewsząd i w każdym miejscu. Wszystko zależy od umysłu. Jak umysł przyjmie fakt, że nawet 200 m pod ziemią jesteś w stanie wykorzystać energię, to się uda. Jak umysł przyjmie, że w nocy, to też, jak przyjmie, że chmury nie przeszkadzają to, tym bardziej. Ale jak umysł znajdzie jakąś barierę, to nici z tego - tak myślę. Słońce bez chmur, ciepło - ta namacalna energia - uwiarygodniają fakt przejęcia energii. Myślę, że to co proponuje wielojedność jest godne wypróbowania. :-D

2007-11-03 23:54
michasiek

Dlaczego przyszło wam na myśl odżywianie sie światłem?
Bo światło pobudza wyoobraźnie?
Dlaczego nie ciepłem, albo azotem?
Bo pewne podstawy naukowe mówia o tym ze sie tak nie da.
Moze poprostu odżywiać sie materią

My jesteśmy materia i nasze materialne ciało niczym samochód.
Kazdy z nas gdy sie inkarnuje dostaje określony model, z określoną żywotnościa która moze przedłużyć zaleznie od sposobu użytkowania.
Na tym mozna sie skupić.
Na zorważaniu jak używać - szybko i intensywnie czy powoli acz delikatnie.
Ale każdy samochód choćby niewiem jak oszczędny musi być zasilany.

Człowiek jest zielony i nie przeprowadza fotosyntezy dwutlenku wegla.
Nie jest na gaz, na wode tylko na materie.
Moze warto to zaakceptować by skupić sie na tym co w umysle, na kierowaniu tym pojazdem a nie tym czy dojade czy zatankować czy nie.
Nie rozumiem niejedzenia co jest dziwne bo niejadek ze mnie.
I z tego ze czasem cały dzien nie jem tez nie robie wielkiej sprawy, jeśli zapominam.

2007-11-27 12:13
hunab-ku

Michasiek,
Nie zgodzę się z Tobą, albowiem wszystko co materialne energią jest i na odwrót. Jak ktoś zechciałby (będąc świadomym swej mocy) odżywiać się azotem, albo ciepłem to by to zrobił. Tylko po co, skoro w azocie i w cieple uwięziona jest energia o zmniejszonych wibracjach. Światło to czyste źródło energii o wysokich wibracjach. Nie działa ono na wyobraźnię, ale jest najlepsze w użytkowaniu. Choć u osób będących świadomymi swojej boskości, nawet światło nie jest im do istnienia tutaj potrzebne. Wszędzie nawet w najciemniejszej części kosmosu, nawet w obszarze największego rozrzedzenia istnieje energia. Naukowcy mogą ją różnie nazywać: promieniowaniem resztkowym, gamma, kosmicznym. To tylko nazwy. To jest dokładnie ta sama energia, którą jesteśmy, albowiem "wszystko jest jednym, a jedno wszystkim jest".

Porównanie do samochodu też nie jest dobre, bo choćbyś się przestał "zasilać" to i tak po śmierci będziesz istniał, mimo, że tam już nie będziesz jadł. Możesz napisać, że tam już nie jesteśmy materią. Ale to nieprawda - jeżeli tam jesteśmy energią to jest nieprawdopodobnie mała, ale jednak cząstka materii.

I nie musi być ten hipotetyczny samochód zasilany, albowiem jest parę przypadków, że niezasilane ciała fizyczne, tu w tych warunkach funkcjonują.

To co dalej piszesz wiąże się z tym w ten sposób, że jak zaczynasz skupiać się na swoim rozwoju problem niejedzenia staje się zjawiskiem ubocznym wynikającym z podnoszenia Twoich wibracji. Wibracje te nie są już w stanie obciążać się niskowibrującymi pokarmowymi drganiami.

2007-11-27 13:45
Murky

Co do pana Szypowa to jakos nie do konca ufam takim panom... Duzo jest obecnie roznych pseudonaukowych teorii... Fakt, Kopernikowi tez kiedys nie wierzyli... Nie wiem, cala ta teoria do mnie nie przemawia. Czytajac wczesniej wspomniany polski tekst mialem wrazenie jakby byl on pisany specjalnie tak aby zostac latwo lyknietym przez osoby lubiace tego typu bajerki (mowie o osobach pokroju tych wierzacych w teorie pustej Ziemi, oczywiscie z uszanowaniem dla nich oczko.gif ).

A jak ktos chce cos wiecej to tutaj jest: http://www.shipov.com/science.html Ba! nawet sa jakies wzorki w niektorych dokumentach smile.gif Choc nie wglebialem sie w nie (raz z racji ze to jeszcze odrobine za duzy poziom jak dla mnie, dwa ze mi sie nie chcialo tracic czasu)

No i witam wszystkich serdecznie smile.gif Choc jestem tutaj zarejestrowany od paru dni to jednak to jest moj pierwszy post smile.gif

2007-12-07 13:48
Jaras

Nie wiem jak innym, ale mnie prawie wcale nie chce się jeść latem, czyli wtedy kiedy dużo przebywam na słońcu i powietrzu. Moja teoria jest taka, że wtedy dużo energii pobieram właśnie ze słońca i ogólnie z kontaktu z naturą, i dlatego nie ciągnie mnie do jedzenia. Nie stosuję przy tym żadnych specjalnych technik, ot po prostu samo przebywanie w naturze. Myślę że jakbym zastosował jakieś techniki świadomego pobierania energii, wizualizacje, itp. to pobór energii byłby jeszcze większy, czyli że 'odżywianie światłem i energią' byłoby do zrobienia smile.gif

2007-12-16 21:04
mind

a ja powiem od siebie, ze energia słoneczna jest bardzo pożywna ;D
. Czerpanie energii od słoneczka, oczywiscie najpierw poprosiłem o nią bylo bardzo ważne, bo dziennie nie chciało mi się jeśc wiecej niz plasterek sera, byłem cały czas syty. szczególnie przydatna ta energia mi była w wakacje, kiedy odchudzałem się, i w 3 miesiące zrzuciłem 20 kg.
( no i waga się utrzmyuje smile.gif

2007-12-17 00:04
memento

Wracając do pierwszego postu "potwierdzone" "teoria"

Wracając do reszty, smacznego.

2007-12-17 20:40
Tri3glav

CYTAT(mind @ Dec 16 2007, 09:04 PM) <{POST_SNAPBACK}>
a ja powiem od siebie, ze energia słoneczna jest bardzo pożywna ;D
. Czerpanie energii od słoneczka, oczywiscie najpierw poprosiłem o nią bylo bardzo ważne, bo dziennie nie chciało mi się jeśc wiecej niz plasterek sera, byłem cały czas syty. szczególnie przydatna ta energia mi była w wakacje, kiedy odchudzałem się, i w 3 miesiące zrzuciłem 20 kg.
( no i waga się utrzmyuje smile.gif

Ojej, no pewnie! Ja uwielbiam energię słoneczka w słodyczy truskawek, arbuza... tongue.gif Och, mogę się nią odżywiać. Mniam slonko.gif

2007-12-17 23:06
Manuela

CYTAT(mind @ Dec 16 2007, 09:04 PM) <{POST_SNAPBACK}>
a ja powiem od siebie, ze energia słoneczna jest bardzo pożywna ;D
. Czerpanie energii od słoneczka, oczywiscie najpierw poprosiłem o nią bylo bardzo ważne, bo dziennie nie chciało mi się jeśc wiecej niz plasterek sera, byłem cały czas syty. szczególnie przydatna ta energia mi była w wakacje, kiedy odchudzałem się, i w 3 miesiące zrzuciłem 20 kg.
( no i waga się utrzmyuje smile.gif

mundek, ja bym powiedziała ze to nie tyle energia słoneczka była pożywna co Twoje 20kg-mowe zapasy tongue.gif organizm mial z czego pobierac energię, nic dziwnego ze sie jesc nie chcialo oczko.gif

2007-12-18 08:24
tryt

Gdy ja byłem na poście to słoneczko dawało mi dużo sił smile.gif

2007-12-18 09:07
AE

http://pl.youtube.com/watch?v=OIaxWs4iTHo&NR=1 <<< Jasmuheen, opowiada trochę o sobie. Po angielsku. Jest sporo filmików, które zamieściła na YouTube, jak ktoś chce może poprzeglądać. Odżywia się Światłem. Warto zerknąć i zobaczyć jak wygląda, w jaki sposób się przejawia itp. .
Tak z ciekawości. smile.gif

2007-12-24 22:34
hagen

CYTAT
Nie wiem jak innym, ale mnie prawie wcale nie chce się jeść latem, czyli wtedy kiedy dużo przebywam na słońcu i powietrzu. Moja teoria jest taka, że wtedy dużo energii pobieram właśnie ze słońca i ogólnie z kontaktu z naturą, i dlatego nie ciągnie mnie do jedzenia. Nie stosuję przy tym żadnych specjalnych technik, ot po prostu samo przebywanie w naturze. Myślę że jakbym zastosował jakieś techniki świadomego pobierania energii, wizualizacje, itp. to pobór energii byłby jeszcze większy, czyli że 'odżywianie światłem i energią' byłoby do zrobienia

Bambusy w Etiopii, Somali i innych krajach borykających się z problemem głodu też dużo przebywają na słońcu. Ciekawe, że ten mechanizm odżywiania się słońcem i luftem nie uaktywnia się gdy zagrożone jest życie organizmu.

No i najważniejsze, słyszeliście może o nagrodzie Randiego? Milion dolarów jest w waszym zasięgu. Dajecie się zamknąć na parę miesięcy bez żarła i tyle. Jesteście bogaci. Dla mnie odpalcie wagon browara za pomysł i kwita.

2008-01-02 11:56
Dorota

laugh.gif laugh.gif laugh.gif Cześć hagen . wiesz, tak to już jakoś jest urządzone, że jak się dociera do tego etapu, w którym uniezależniasz się od materialnego pożywienia (w jakimś tam stopniu chociaż), to ZUPEŁNIE, ale to ZUPEŁNIE nie zależy Ci na udowadnianiu komukolwiek tej umiejętności smile.gif . Poza tym, istota nałogu jedzenia tkwi w emocjach... W takich warunkach (stres izolacji, silna presja), byłoby bardzo trudno- Jasmuheen próbowała i nie dała rady... Można oczywiście wyciągnąć z tego wniosek, że to lipa- sama bardzo długo wyciągałam takie wnioski z informacji o niejedzących serduszka.gif . Ale jeśli jesteś otwarty na informacje na ten temat, to poczytaj linki w temacie "szyszynka"- bardzo ładnie wszystko wyjaśniają... zwłaszcza ten, o systemach zasilania. Serdeczności.

2008-01-02 13:21
Świetlisty

Świetlisty', 1, 1, '217.98.36.9', 1199276477, 0, 'hagen ja też słyszałem ciekawe rzeczy o tej nagrodzie smile.gif m.in. że rząd USA testuje na śmiałkach urządzenia do zakłócania zdolności paranormalnych... No i cholerka komu tu wierzyć dry.gif

2008-01-02 19:10
hagen

CYTAT
ak to już jakoś jest urządzone, że jak się dociera do tego etapu, w którym uniezależniasz się od materialnego pożywienia (w jakimś tam stopniu chociaż), to ZUPEŁNIE, ale to ZUPEŁNIE nie zależy Ci na udowadnianiu komukolwiek tej umiejętności

To źle, bo jeżeli wasze wydumki są prawdą, moglibyście ocalić wiele istnień ludzkich. Za Wikipedią - "Obecnie w Afryce umiera z głodu około 40 000 osób dziennie". Brzmi to trochę tak, jakby wielkich przebudzonych nie interesowały już problemy maluczkich.
CYTAT
hagen ja też słyszałem ciekawe rzeczy o tej nagrodzie m.in. że rząd USA testuje na śmiałkach urządzenia do zakłócania zdolności paranormalnych... No i cholerka komu tu wierzyć

Genialne. Jak mogłem się tego nie domyślić... Jutro pewnie się dowiem, że rząd USA najmuje krasnoludki by sikały do mleka.

2008-01-03 13:09
Dorota

Cześć hagen smile.gif Wielcy przebudzeni raczej tak są postrzegani na zewnątrz (przez niektórych) niż tak się czują. 40000 głodujących w Afryce i wielu innych można też"uratować" na setki innych sposobów. Niejedzenie nie stanie się faktem, póki świadomość na ten temat nie będzie nieco większa: nic tu na siłę się nie zdziała, bo póki co większość ludzi woli wierzyć w dogmaty (religijne, naukowe, społeczne itp) niż szukać wewnątrz siebie i wchodzić w doświadczenia. I trudno się dziwić: w takim morzu informacji (i dezinformacji), z zablokowaną intuicją.... Jeszcze w naszej kulturze, która powoli i systematycznie wycięła w pień wszystko co nieracjonalne. Tak po prostu jest. Ale ponoć ma się bardzo szybko i niezwykle radykalnie (wg niektórych prognoz) zmienić. Ludzie "otwierają się", z tego co widzę coraz bardziej i częściej, a ja sama jestem dla siebie najlepszym przykładem z możliwych. Dzięki internetowi informacja dostępna jest dla każdego na KAŻDY temat, a osób dzielących się swoją wieloletnią wiedzą i swoimi doświadczeniami (niejednokrotnie narażając na niewybredne komentarze, jeśli są nietypowe)- też nie brakuje. Co tu daleko szukać, chyba wiesz jakie forum mam na myśli serduszka.gif . Uściski i serdeczności

2008-01-03 13:27
memento

CYTAT(Dorota @ Jan 3 2008, 01:09 PM) <{POST_SNAPBACK}>
większość ludzi woli wierzyć w dogmaty (religijne, naukowe, społeczne itp) niż szukać wewnątrz siebie i wchodzić w doświadczenia.


Czyli jedzenie również jest dogmatem i nie wynika z doświadczenia? Dziecko gdy się urodzi nie ma pojęcia o czym teraz mówisz a umrze z głodu! Mieszkańcy Afryki także! Oni nie mają żadnej informacji czy dezinformacji, nie umieją czytać, oni chcą jeść, tu przydałoby się dobre przekleństwo.

2008-01-03 14:25
Dorota

Memento!Skąd ten wniosek?? laugh.gif Możesz sobie poprzeklinać, jeśli Ci to ulży, jednak sam na swoją interpretację, bo ja nic takiego nie sugeruję. Dogmatem jest, że nijak NIE DA SIĘ inaczej. Wiesz, przypomina mi się pewna anegdota, jest tu:
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?t=1008 (przedostatni post, ale warto przeczytać całość)

2008-01-03 14:44
hagen

CYTAT
Zapytano kiedyś Eisteina, w jaki sposób dokonuje się "epokowych odkryć". Odpowiedział:
- Bo to jest tak: Wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe. I że czegoś się NIE DA zrobić. Jest to wiedza powszechnie znana.
I nagle znajduje się jeden taki- może niedouczony? może naiwny?- który o tym nie wie. I on to właśnie robi

No właśnie. Niech ktoś to zrobi a nie tylko mówi, że to robi. Innymi słowy, nie wystarczy gadać, trzeba jeszcze dowieść. A to się jak na razie nie udało. Ale mamy przecież wytłumaczenie - człowiek szczycący się kontrolowaniem swego ciała do tego stopnia, że może odżywiać się wyłącznie energią słoneczną, zarazem nie radzi sobie z głupim stresem biggrin.gif No chyba, że to sprawka dolnoprzepustowego asynchronicznego śmiglidiglilatora metatronicznego, tajnego urządzenia rządu USA, wykorzystywanego w celach tłumienia zdolności parapsychicznych.

2008-01-03 14:48
memento

CYTAT(Dorota @ Jan 3 2008, 01:09 PM) <{POST_SNAPBACK}>
Niejedzenie nie stanie się faktem, póki świadomość na ten temat nie będzie nieco większa: nic tu na siłę się nie zdziała, bo póki co większość ludzi woli wierzyć w dogmaty (religijne, naukowe, społeczne itp) niż szukać wewnątrz siebie i wchodzić w doświadczenia.

Stąd ten wniosek.

2008-01-03 14:59
Jaras

Jaras', 1, 1, '83.15.26.18', 1199368760, 0, 'Może i ktoś dowiedzie, hagen, ale chyba tylko przed samym sobą, bo niby jak dowieść to innym? Musiałby przebywać pod kamerami przez kilka miesięcy i to nie gdzieś w piwnicy, ani laboratorium, tylko w naturze, w słońcu. Jak sprawdziłbyś czy czegoś tam nie podjada po kątach? Nawet jak nakręciłbyś wiarygodną relację z tych kilku miesięcy, to inni by powiedzieli - łe, fotomontaż, takich filmików to pełno, z taśmą filmową można teraz zrobić wszystko, itp. Nie udowodnisz takiego czegoś nikomu.

2008-01-03 15:20
hagen

hagen', 1, 1, '80.53.74.138', 1199370012, 0, 'Jaras, szukasz dziury w całym... Przy dzisiejszych możliwościach technicznych... Zresztą przecież coś podobnego było w polskiej telewizji - zwało się to Big Brother - jakoś nikt nie mówił, że to szczególnie trudne zadanie - monitoring domu z ogrodem. Problem izolacji można rozwiązać - zamykając kilku "niejedzących" naraz.
Jeszcze jeden wniosek mi się nasuwa. Człowiek wychodzi na wielką pomyłkę natury - cała masa zbędnych narządów do przyswajania pokarmu - od jamy ustnej po dupsko. A przecież wystarczą tylko płuca. Cóż za marnotrastwo...

2008-01-03 18:18
Świetlisty

Jeśli już mieszamy w to naukę... hagen czy jesteś w stanie jednoznacznie zaprzeczyć lub potwierdzić teorie niejedzenia? Podobnie jak i my wszyscy opierasz się jedynie na własnych poglądach i obserwacjach. Nie jesteś w stanie stwierdzić czegoś z całkowitą pewnością. Prawdę można jedynie samemu odnaleźć... -> http://www.przebudzenie.pl/Malutki-punkcik...zeni-t4730.html (3. post w temacie) smile.gif

2008-01-03 19:00
AE

"Alenara, Szwecja. Mając lat kilkanaście odkryła, jak jedzenie niekorzystnie na nią wpływa. Od tego czasu posuwa się w kierunku niejedzenia, szczególnie kiedy nie czuje się zmuszana do jedzenia. Ma dużo wiedzy na temat życia bez jedzenia. Dzieliła się nią podczas seminariów w Polsce w 2002 r. Alenara sama siebie nie nazywa niejedzącą. Uważa, że przyszła na Ziemię, żeby nauczać.

Balayogini Sarasvati, Amma, Indie, pozostawał tylko na wodzie przez 3 lata — raport „Rosicrucian Digest” z czerwca 1959

Barbara Moore, pięćdziesięcioletnia doktor medycyny, wyglądająca na lat trzydzieści, w wywiadzie dla "London Sunday Chronicle" 17 czerwca 1951 roku powiedziała, że zamierza żyć 150 lat. W ciągu 12 lat Barbara powoli zmieniała swoje pożywienie, aż doszła do etapu jedzenia tylko surowych owoców, warzyw ich soków oraz ziół. W końcu piła tylko czystą wodę z kilkoma kroplami soku cytrynowego. Mówiła, że w promieniach słońca i w powietrzu jest dużo więcej niż można zauważyć wzrokiem. Sekret polega na znalezieniu metody absorbowania tego czegoś ekstra i przemianę tego w pożywienie. Barbara zginęła potrącona przez samochód podczas swojej pieszej wędrówki przez Stany Zjednoczone.

Caribala Dassi, według raportu „India's Message” z 1932 roku, przez 40 lat nie jadła i nie piła.

Christopher Schneider, urodził się 1962 r. w Niemczech. Sam mówi o sobie: "Jestem niejedzącym od sierpnia 1998 roku (...) dało mi to wiele, wiele przeżyć i doświadczeń. Jem trochę czekolady, słodyczy, sera krajanego, czasami codziennie a czasami nic przez tydzień. Wszystko to dla smaku, zaspokojenia zmysłów, uziemienia, nie z potrzeby pokarmu. Prawie codziennie wypiję sobie Cappuccino (to coś w rodzaju rytuału) lub rozcieńczone soki jakie się przytrafią."

„Bangalore General Hospital” badał w 1953 roku osiemnastoletnią Danalak Shumi (Marcara, Indie), która wtedy nie jadła i nie piła już od roku — doniosły gazety w sierpniu 1953 roku.

Evelyn Levy, Brazylijka, żona Steve (info. poniżej). Po powrocie z samotnej podróży po Peru, gdzie przez pięć dni zjadła tylko dwie pomarańcze, zaczęła bardziej interesować się nieśmiertelnością i życiem w świetle. W tym czasie zaczęła „przeżywać naturalny proces dostrajania się do wysokich wibracji”, co spowodowało brak poczucia głodu. Kiedy później, w 1999 roku, jej mąż postanowił przestać jeść, przeprowadziła proces 21-dniowy razem z nim. Przez dwa lata prowadziła z mężem seminaria na temat niejedzenia, w Brazylii, USA i Polsce.

Giri Bala, Hinduska, urodziła się w 1868 roku i całe swoje życie spędziła w bengalskiej wiosce Biur. Giri znana była ze swego łakomstwa i z tego powodu często ją drażniono. W wieku lat 12, kiedy jej teściowa posunęła się w żartach za daleko, dziewczynka wykrzyknęła "Wkrótce udowodnię wam, że do końca mojego życia nigdy więcej nie dotknę jedzenia". Wybiegła z wioski i serdecznie płakała jednocześnie modląc się do Boga aby przysłał guru, który nauczy ją, jak żyć tylko w Światłości Boga. Wtedy guru ukazał się przed nią i wprowadził w pewną technikę Krija Jogi, która uwolniła jej ciało od potrzeby materialnego odżywiania się. Od tamtego dnia praktykując jogę, żeby ładować swoje ciało energią ze słońca, eteru i powietrza, Giri nie wzięła do ust pokarmu ani płynu do końca swojego życia. Maharadża Burdwan kazał zabrać ją do swojego zamku i rygorystycznie badać. Po miesiącu wypuścił ją. Stwierdzono, że rzeczywiście nie je i nie pije a jej ciało nie ma wydzielin.

Hira Ratan Manek, Hindus, jeden z najbardziej szczegółowo zbadanych medycznie i naukowo obserwowanych przypadków długiego poszczenia — najpierw przez 211 a potem 411 dni. Przez cały okres postu tylko pił wodę między wschodem a zachodem słońca. Sześciu lekarzy z Health Care International Multitherapy Institute obserwowało i badało go codziennie. Badany był także przez NASA.Hira powiedział, że od roku 1995 tylko pije, jednak sam nie uważa się za niejedzącego. Sprawia wrażenie nie zainteresowanego tematem niejedzenia, chociaż jeździ po Ziemi i propaguje metodę zwaną Suriya Namskar (powitanie słońca) prowadzącą m.i. do niejedzenia (jako skutek uboczny).

Jasmuheen, przez środki masowego przekazu najbardziej znana niejedząca w latach dziewięćdziesiątych. Australijka, która po przejściu 21-dniowego procesu w 1993 roku, zupełnie nie jadła przez dwa lata. Potem zaczęła, jak sama mówi, eksperymentować z małymi ilościami smakołyków, kawy, herbaty. Twierdzi, że jest nadal wolna od potrzeby jedzenia, ale pobłaża swoim zmysłom smaku. Czasem łakomi się na słodycze i pije herbatę albo kawę. Zgodnie z jej zapewnieniem, ilość spożywanego pożywienia to średnio mniej niż 300 kalorii dziennie. Jasmuheen propagowała proces 21-dniowy, prowadziła wiele seminariów, szczególnie w Europie Zachodniej i USA.

Kamilla, zamieszkała w Londynie emigrantka z Polski interesowała się tajemnicami życia, ezoteryką od strony filozoficznej i dużo na ten temat czytała, np. dzieła Bławackiej. Jej przejście do życia w świetle rozpoczęło się 11 sierpnia 1999, kiedy to w klasztorze, w pełnym odosobnieniu, przystąpiła do inicjacji. Decyzję tę spowodowało uczestnictwo w prelekcji Jasmuheen kilka tygodni wcześniej. Już w pierwszym momencie spotkania Kamila "z miejsca od razu wiedziała, że przejdzie przez ten proces". Potem przyznała: "To jest operacja bez noża, (...) i się to bardzo mocno czuje". Kamilla też nie umartwia ciała i jak powiedziała: "wezmę sobie czasami łyżeczkę chrzanu (...) grzybek w occie, jedną czy dwie łyżeczki, i zjem z wielkim apetytem".Kamilla w 2001 r. prowadziła w Polsce seminaria na temat życia w świetle.

Kazimierz Karwot, zamieszkały w okolicach Brodnicy, pochodzi z Górnego Śląska. Zanim zaczął "odżywiać się światłem", spędził lata 1999 i 2000 na łonie natury, intensywnie oddając się praktykom duchowym. Podobnie jak w przypadku wielu niejedzących, Kazimierza "przejście na światło" nastąpiło w wyniku kilkunastoletniego podążania drogą świadomego rozwoju duchowego. Inicjację zrobił żyjąc w bardzo skromnych warunkach na skraju wsi Pokrzydowo w Brodnickim Parku Krajobrazowym. Jak sam opowiada, już na dwa miesiące przed "przejściem inicjacji" prawie nic nie jadł. Sam proces inicjacji, który trwał 21 dni, przeprowadził w całkowitym odosobnieniu, w lutym 2001. W czasie pierwszego tygodnia inicjacji, jego ciała fizyczne i duchowe zostały odrodzone.

Marie Frutner, Bawaria, jedyne co przyjmowała przez 40 lat, to woda. Była badana w Monachium w 1835 roku.

Prahlad Jani, mężczyzna żyjący w Indiach, który w 2003 roku, w swoim 76 roku życia, twierdził, że nie jadł i nie pił przez 68 lat. Prahlad twierdzi, że kiedy był ośmioletnim chłopcem, został pobłogosławiony przez boginię i od tego czasu nie pił ani nie jadł. Zespół wybrany z członków Związku Lekarzy miasta Ahmedabad przeprowadził w szpitalu badania, które nie zaprzeczyły jego twierdzeniu. Przez 10 dni, będąc poddany ścisłej obserwacji, Prahlad pozostawał bez jedzenia, picia i kąpieli. W tym czasie ani razu nie oddał moczu a jego stan zdrowia był niezmiennie doskonały. Michael Werner, jak podała w maju 2005 ananova.com, ten niemiecki naukowiec z Braunschweig, oznajmił, że od czterech lat nic nie jadł, jedynie pił wodę z sokiem i inne napoje. Sam nie wiedział, jak naukowo wyjaśnić, że w ten sposób może utrzymywać ciało przy życiu. Chętny był do przeprowadzania badań, mimo że jego koledzy nie za bardzo wierzyli mu, że może żyć np. bez białka.

Steve Torrence, Amerykanin, mąż Evelyn, na początku 1999 roku Steve uległ wrażeniu książki "Życie i nauczanie mistrzów Dalekiego Wschodu". Jak sam przekonał się, "nasze ciała nie potrzebują fizycznego jedzenia i zaadoptowały się do jedzenia tylko dlatego, że je do tego zmusiliśmy. Jedzenie jest nie tylko niepotrzebne ale też szkodliwe dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia." Steve z żoną prowadzili seminaria w Brazylii, Polsce i USA.

Siostra Suzan Kuruvilla, zakonnica i stygmatyczka ze stanu Kerala w Indiach, która prowadzi tam sierociniec, niejedząca od 13 roku życia.

Theresa Avila, wieśniaczka z Bawarii, od 1926 roku nie tylko nie jadła i nie piła, ale także nie spała mimo codziennej pracy w ogrodzie. „Aberee 1960” opisał ją jako jedną z najszczęśliwszych osób.

Theresa Neumann, Niemka żyjąca na Ziemi w północnej Bawarii od 1898 do 1962. W wieku lat 20 w wyniku wypadku straciła wzrok i została sparaliżowana. Trzy lata później, dzięki swojej żarliwej modlitwie do Św. Teresy z Lisieu odzyskała wzrok. Od tego czasu przestała przyjmować cokolwiek do ust z wyjątkiem hostii podczas codziennej komunii świętej o szóstej rano. Teresa była też stygmatyczką, krwawiące rany na dłoniach, klatce piersiowej i stopach pojawiały się w czwartki o północy a zanikały w piątki po trzynastej. Przez 36 lat życia bez jedzenia i picia jej chatkę odwiedziło tysiące turystów. Zapytana co je, odpowiedziała: "Żyję dzięki boskiemu światłu". Teresa parę razy była dokładnie badana i długi czas obserwowana w dzień i nocy — zawsze ponad wszelką wątpliwość stwierdzano, że nic nie je i nic nie pije oprócz porannej hostii. Jeden z największych sceptyków, redaktor "Wiadomości Protestanckich" dr Frick Gerlitz, przybył do Konnersreut, żeby "zdemaskować katolickie oszustwo", a skończył na napisaniu, w pełni uznania i szacunku, biografii Teresy.

Vasanta Ejma, w wieku 20 lat przeżyła śmierć kliniczną i od tej pory wiedziała, że świat niewidzialny nie tylko istnieje ale również można do nie go "iść". Kiedykolwiek się zechce można się z nim łączyć a to daje siłę.Vasanta prosiła Boga: "spraw o Panie abym była w Tobie, tylko w twoich energiach, przez 24 godziny na dobę". W ten sposób żyła przez dziesięć lat, przechodząc głodówki, modląc się i medytując, aż 13 sierpnia 2001 "poczuła, że wchodzi w 21-dniowy proces odżywiania się światłem".

Vona Tansey; oto, przetłumaczony na polski, cytat z jej strony internetowej. “Vona żyje Powszechnym Światłem Duszy (Universal Soul Light) od września 2001. Już więcej nie potrzebuję pożywienia, żeby zasilać lub utrzymywać swoje ciało a mimo tego utrzymuje (właściwą) masę ciała i optymalną energię fizyczną. Jako że jej ciało uduchawia się, drga jako szybsza częstotliwość energii i tak rezonuje z bezwarunkową miłością częstotliwości duszy Boskiej Świadomości (God-conscious soul frequency of unconditional love).”

Wiley Brooks, Amerykanin, jeden z najwcześniej poznanych przez środki masowego przekazu niejedzący. Twierdzi, że nie spożywał pokarmów przez około 30 lat, bo jedzenie jest nabytym nałogiem. Kiedy pierwszy raz świadomie zobaczył, jak ludzie wkładają coś do ust i to połykają, przeżył szok. Wiele lat później wyjechał w góry, gdzie dokonała się w nim głęboka duchowa przemiana, w wyniku której znalazł to, co Biblia opisuje jako "Klucz Życia"."Wygląda tak, jakby nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że jedzenie nie jest czymś naturalnym lecz nabytym uzależnieniem, podobnie jak picie alkoholu czy palenie papierosów. Czyste, świeże powietrze jest Kosmicznym Zbiornikiem wszystkiego, łącznie z substancjami które budują i utrzymują przy życiu ludzkie ciało."

Will van der Meer, Holender mieszkający w USA, odstawił jedzenie w marca 2001. Will prowadził seminarium o niejedzeniu w Poznaniu (grudzień 2003).

Xu Fang, Chinka wolna od potrzeby jedzenia od 1987 roku, kiedy to miała 18 lat. Opisał ją Valery Mamonov w swojej książce „Control for Life Extension”, 2001.

Zinaida Baranova, Rosjanka z Krasnodaru. Odstawiła jedzenie w marcu 2000, mając wtedy 67 lat. Wkrótce potem zrezygnowała zupełnie z picia. Opisywana była przez gazety, np. „Pravda” (2003 07), „Argumenty i Fakty”. "

http://www.sm.fki.pl/Niejedzenie/Niejedzen...awni_niejedzacy


Sceptycy, świat nauki, nawet jak zobaczą to i tak z góry skreślą. Ewolucja idzie do przodu, a człowiek nie jest tylko ciałem. Gdy się o tym przekona...

2008-01-03 20:07
hagen

Dla przykładu, tak widzisz to ty

CYTAT
Jasmuheen, przez środki masowego przekazu najbardziej znana niejedząca w latach dziewięćdziesiątych. Australijka, która po przejściu 21-dniowego procesu w 1993 roku, zupełnie nie jadła przez dwa lata. Potem zaczęła, jak sama mówi, eksperymentować z małymi ilościami smakołyków, kawy, herbaty. Twierdzi, że jest nadal wolna od potrzeby jedzenia, ale pobłaża swoim zmysłom smaku. Czasem łakomi się na słodycze i pije herbatę albo kawę. Zgodnie z jej zapewnieniem, ilość spożywanego pożywienia to średnio mniej niż 300 kalorii dziennie. Jasmuheen propagowała proces 21-dniowy, prowadziła wiele seminariów, szczególnie w Europie Zachodniej i USA.

A tak podaje Wikipedia
CYTAT
When the Australian television programme 60 Minutes challenged her to demonstrate how she can live without food and water, the supervising medical professional Dr Beres Wenck found that after just 48 hours, Greve displayed the physical symptoms of acute dehydration, stress and high blood pressure. Greve claimed that this was a result of 'polluted air'. On day 3, Greve was moved to a mountainside retreat about 15 miles from the city, where she was filmed enjoying the fresh air she said she could now live on happily. However, as the filming progressed, her speech slowed, her pupils dilated and she lost over a stone (6 kg) in weight. After 4 days Greve acknowledged that she had lost weight but stated that she felt fine, despite Dr. Wenck telling her, "You are now quite dehydrated, probably over 10%, getting up to 11%". The doctor also announced, "Her pulse is about double what it was when she started. The risks if she goes any further are kidney failure."

Dobry jest również ten fragmencik:
CYTAT
To date, three deaths have been directly linked to breatharianism and her publications. (See Breatharian for details.) Greve has denied any moral responsibility for this. In reference to the death of Lani Morris, for example, she said that perhaps Morris was "not coming from a place of integrity and did not have the right motivation." After an investigation by the Australian and Scottish police, Greve was not charged in connection with these deaths. She was also fully investigated in 1999 by UK Cult Investigators who were unable and unwilling to label her a cult leader.


Kolejny przykład:
CYTAT
Hira Ratan Manek, Hindus, jeden z najbardziej szczegółowo zbadanych medycznie i naukowo obserwowanych przypadków długiego poszczenia — najpierw przez 211 a potem 411 dni.

Bardzo ładnie, tylko pominęłaś fakt, że w czasie pierwszej głodówki stracił 41kg masy ciała a 19kg podczas drugiej.

CYTAT
Nie ma akceptowanych naukowych dowodów na tezy wysuwane przez niejedzących. Jedyna niejedząca osoba poddana badaniom - Ellen Greve (znana jako Jasmuheen), w australijskim 60 Minutes - została chora i wyczerpana po kilku dniach bez jedzenia i wody, podając stres i zanieczyszczenie za powód jej objawów.
Znane śmierci Verity Linn i Lani Marcia Roslyn Morris, próbujących breathariańskiej "diety", spowodowały dalszą krytykę ruchu. Do dzisiaj z niejedzeniem były łączone trzy śmierci.

I znowu, twoja wersja:
CYTAT
Wiley Brooks, Amerykanin, jeden z najwcześniej poznanych przez środki masowego przekazu niejedzący. Twierdzi, że nie spożywał pokarmów przez około 30 lat, bo jedzenie jest nabytym nałogiem. Kiedy pierwszy raz świadomie zobaczył, jak ludzie wkładają coś do ust i to połykają, przeżył szok.

gdy tymczasem biggrin.gif
CYTAT
Ruch niejedzących ucierpiał wskutek spadku wiarygodności kilka lat temu, kiedy to kolejna z jego znaczących osób, Wiley Brooks, została złapana na zamawianiu w hotelu kanapki z bekonem, sałatą i pomidorem.


Mógłbym tu jeszcze wkleić opisy klęsk głodowych, czy też kilka głośnych przypadków śmierci spowodowanych anoreksją. Jasne wiem, mieli złe fluidy, czy zapchany czakram, bla, bla.

CYTAT
hagen czy jesteś w stanie jednoznacznie zaprzeczyć lub potwierdzić teorie niejedzenia? Podobnie jak i my wszyscy opierasz się jedynie na własnych poglądach i obserwacjach.

Ale ty bredzisz synek...
Tylko pogląd i obserwacja:
CYTAT
Wielki Głód na Ukrainie, Hołodomor (ukr. Голодомор) - klęska głodu w latach 1932-1933 podczas kolektywizacji w ZSRR; który szczególne nasilenie przybrał na terytorium ówczesnej Ukraińskiej SRR (dzisiejsza Ukraina wschodnia i centralna).
Według różnych szacunków spowodował śmierć co najmniej od 6 do 7 milionów ludzi (niektóre szacunki podają liczbę nawet 10-15 milionów ludzi). Ogółem, w latach 1921-1947, wskutek trzech klęsk głodu (w 1921-1923, 1932-1933 i 1946-1947) na Ukrainie, życie straciło 10 milionów ludzi.


CYTAT
Szacuje się, że na świecie głoduje około miliarda ludzi. Głód ten szczególnie dotyka kraje Trzeciego Świata, wynika m.in. z niestabilności politycznej oraz bardzo niskiej kultury rolnej połączonej z przeludnieniem. Obecnie w Afryce umiera z głodu około 40 000 osób dziennie.


CYTAT
Sceptycy, świat nauki, nawet jak zobaczą to i tak z góry skreślą. Ewolucja idzie do przodu, a człowiek nie jest tylko ciałem. Gdy się o tym przekona...

No sęk w tym, że jeszcze nikt niczego rewelacyjnego nie zobaczył. "Potwierdzone" doniesienia z XIX wieku, katoliccy fanatycy, zbijacze szmalu z zachodu. Na tylu dzisiejszych "niejedzących", jedna Jasmuheen poddała się rzetelnemu eksperymentowi i poległa z kretesem. Szkoda, że nie dali jej zdechnąć z głodu, może to by co niektórym otwarło oczy.

2008-01-03 20:19
AE

Zostało jeszcze kilkanaście osób, o których wkleiłem info, których nie da się łatwo zweryfikować ani na tak, ani na nie. Trzeba by poszukać. Jednak wątpię żeby źródła zewnętrzne mogły dać satysfakcjonująca odpowiedz. Ostateczne rozstrzygniecie można znaleźć jedynie w sobie.

2008-01-03 20:33
hagen

Daruj sobie takie niepotwierdzone wklejki, w których utrzymuje się, że to i tamto.
Dopóki nie zobaczę czegoś w stylu eksperymentu z Jasmuheen, tylko zakończonego pozytywnie, podziękuję sobie ze spekulowaniem w tym temacie. Fakty, tylko to się liczy. A fakty są takie, że miliard ludzi na ziemi cierpi głód, z czego 250 mln w Indiach, kraju o którym możecie powiedzieć wszystko ale nie, że wiedza na temat roztomajtych technik para cośtam jest tam znikoma. Niemowlę też jest skażone "nałogiem jedzenia"? To po co matka ma laktację? Po co odruch ssania? Najlepiej ujął to Randi, w dziedzinie niejedzenia nauka wyczerpała temat - nie jesz = nie żyjesz. I nie jest to mój jakiś tam pogląd czy osąd. Jest to fakt, bo codziennie umierają z tego powodu tysiące osób.

2008-01-03 22:36
Świetlisty

Świetlisty', 1, 1, '217.98.36.9', 1199396187, 0, 'Jeżeli w taki sposób obalasz możliwość niejedzenia, to również obalasz jakiekolwiek inne zjawiska paranormalne. Na świecie żyje ok 6,6mld ludzi. Dajmy na to 5mld (imo mocno zaniżona liczba) ludzi nigdy nie doświadczyło OBE, nie miało kontaktu z duchami, nie widziało UFO, nie miało mistycznych doznań. Czy na tej podstawie będziesz również dowodził że te zjawiska nie istnieją? Zapewne tak i zapewne ponownie zasłonisz się nagrodą Randiego. Ja jednak należę do osób które wierzą w to i owo opierając się na własnych doświadczeniach, relacjach bliskich znajomych którzy nie mieli żadnych podstaw kłamać, relacjach setek ludzi w internecie i jeszcze większej ilości różnych artykułów i tekstów. Nie ufam jednak innym na 100% i uważam, ze ostateczne poznanie i odkrycie prawdy leży wyłącznie w mojej gestii. Tak więc nie wklejaj mi tekstów o głodzie na Ukrainie bo dla mnie to niczego nie dowodzi.

Z innej beczki... 5mld ludzi nigdy w życiu nie grało na wiolonczeli. Czy to oznacza, że gra na wiolonczeli nie jest możliwa? A może ten instrument nie istnieje?

Jedyne co mnie zainteresowało to wspomnienie o układzie pokarmowym, naturalnych odruchach człowieka. Ciekawa koncepcja smile.gif Będę musiał to przemyśleć.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia smile.gif slonko.gif

2008-01-03 22:58
hagen

hagen', 1, 1, '80.53.74.138', 1199397488, 0, 'Wierzyć możesz sobie w co chcesz, nawet w bociany roznoszące dzieci, kila mnie to. A co do twojej "argumentacji":

CYTAT
Z innej beczki... 5mld ludzi nigdy w życiu nie grało na wiolonczeli. Czy to oznacza, że gra na wiolonczeli nie jest możliwa? A może ten instrument nie istnieje?

Nie kolego. Ponieważ istnieją ludzie, którzy posiadają zarówno ten instrument jak i umiejętność grania na nim. Kluczowa kwestia - poproszeni o próbkę swych umiejętności, ci którzy na prawdę potrafią grać na wiolonczeli, udowadniają to koncertem. Dzięki temu WIEM, że potrafią i nie były to jedynie czcze przechwałki. Jasmuheen chciała dać koncert ale jej nie wyszło. Żaden inny "breatharianismowy wilonczelista" jak narazie nie pokusił się o zademonstrowanie swej umiejętności.
CYTAT
nie doświadczyło OBE, nie miało kontaktu z duchami, nie miało mistycznych doznań

Właśnie, są to rzeczy niezwykle trudne do wyjaśnienia, obalenia, potwierdzenia, bo opierają się na odczuciach, subiektywnych wrażeniach. Ale nie inedia. Przecież tu sprawa jest dziecinnie prosta. Każdy, kto twierdzi że nie je, jest w stanie w prosty sposób dowieść swojej umiejętności.

2008-01-04 00:50
AE

AE', 1, 1, '82.139.16.201', 1199404222, 0, '

CYTAT("hagen")
Daruj sobie takie niepotwierdzone wklejki, w których utrzymuje się, że to i tamto.

To co wkleiłem wg moich odczuć jest zgodne z prawdą. Nie zadałeś sobie trudu aby zweryfikować uczciwie, od razu odrzuciłeś. Miałem się już nie wypowiadać, ale wpadł mi w ręce opis badań nad Hira Ratan Manek.
http://www.jsocf.org/hrm.htm // angielski, sam rzuciłem tylko okiem. 411 dni bez jedzenia pod naukowa obserwacją to jednak coś. Są namiary na kontakt żeby bardziej szczegółowe informacje zdobyć.

Na stronie Jashmuheen czy w jakiejś książce, a pewno na 100% googlach są naukowe teorie jak wygląda odżywianie światłem wraz z przeprowadzonymi badaniami. Masz wyszczególnione jakie substancje co robią w mózgu itp. . Nie wkleję linka bo nie znam ale widziałem na oczy. Wg Jasmuheen odżywianie się praną może być sposobem na rozwiązanie światowego głodu. Dlatego m. in. uczestniczy w tych pionierskich badaniach.

Wg mnie odżywianie się fizycznym pożywieniem jest naturalne, ani dobre, ani złe.

To tyle z mojej strony, reszta należy do poszukujących na własną rękę. Pozdr.

2008-01-04 11:50
Amethis

CYTAT(AE @ Jan 3 2008, 11:50 PM) <{POST_SNAPBACK}>
To co wkleiłem wg moich odczuć jest zgodne z prawdą. Nie zadałeś sobie trudu aby zweryfikować uczciwie, od razu odrzuciłeś. Miałem się już nie wypowiadać, ale wpadł mi w ręce opis badań nad Hira Ratan Manek.
http://www.jsocf.org/hrm.htm // angielski, sam rzuciłem tylko okiem. 411 dni bez jedzenia pod naukowa obserwacją to jednak coś. Są namiary na kontakt żeby bardziej szczegółowe informacje zdobyć.

Widzialam o tym kolesiu program bodajze na Discovery. Dobrowolnie zgodzil sie na badania i przebywanie pod scisla kontrola 24h/7. Lekarze byli pod wrazeniem, bo podczas badan zdaje sie nawet nie pil wody. Dostawal ja jedynie do kapieli a jej ilosc byla odmierzana przed kapiela i po niej, zeby uniknac oszustwa nawet i w tym wzgledzie. Jak dla mnie to dosc wymierne i obiektywne, choc moze Discovery jest kontrolowane przez obcych czy innych masownow i ma na celu wprowadzic ludzi w blad i ich perfidnie zmanipulowac :>

CYTAT(AE @ Jan 3 2008, 11:50 PM) <{POST_SNAPBACK}>
Na stronie Jashmuheen czy w jakiejś książce, a pewno na 100% googlach są naukowe teorie jak wygląda odżywianie światłem wraz z przeprowadzonymi badaniami. Masz wyszczególnione jakie substancje co robią w mózgu itp. . Nie wkleję linka bo nie znam ale widziałem na oczy. Wg Jasmuheen odżywianie się praną może być sposobem na rozwiązanie światowego głodu. Dlatego m. in. uczestniczy w tych pionierskich badaniach.

Jezeli chodzi o Jashmuheen to mam wobec niej mieszane uczucia, wiele wokol niej kontrowersji, oskarzaja ja takze o smierc kilku osob ktore chcialy pojsc w jej slady i zmarly z zaglodzenia. Jednak w wywiadach i rozmowach ktore z nia widzialam ona sama wydaje sie byc szczerze przejeta problemem glodu na swiecie i mocno zaangazowana w badania nad odzywianiem prana.

2008-01-04 13:26
Dorota

A, rzeczywiście, memento smile.gif Sorry! Miałam na myśli nie stanie się faktem powszechnym (społecznym na jakąś zauważalną skalę). Myślałam, że wynika to jasno z kontekstu smile.gif . Wciąż zapominam (zwłaszcza w takich miejscach) że coś dla mnie oczywistego dla innych może być "wydumką" (fajne słowo, hagen biggrin.gif wyraziste i celne)
Hagen, na twoje wszystkie wątpliwości odpowiada Joachim w pewnym wywiadzie, który też i na tym forum się pojawił. Robi to na pewno dużo bardziej fachowo i wiarygodnie niż ja, czy my- choćby z tego powodu, że przez 3 lata był niejedzącym. Można oczywiście mu nie wierzyć lub żądać innych dowodów tylko... przeczytaj sobie mój pierwszy post do ciebie, bo właśnie zatoczyliśmy krąg i do niego wróciliśmy. Informacja- dzięki ludziom dobrej woli- jest dostępna. Kto się na nią blokuje- temu widać nie jest w tym momencie potrzebna. Kto się zainteresuje- zgłębi temat . A potem nic, tylko doświadczać biggrin.gif . To jedyna droga, żeby się w pełni przekonać do tak nietypowych tematów. Chyba, że ktoś ma to gdzieś- i też jest OK slonko.gif Zawsze też można poczekać, aż staną się bardziej typowe.
No tak, dla wielu ludzi wciąż jeszcze co naukowo nie potwierdzone, to nie istnieje laugh.gif laugh.gif . O rany, jak czytam hagena, to ogarnia mnie wielka radość, że wyzwoliłam się w tak dużym stopniu spod dyktatu rozumu... Nie ma się co dziwić: jak sie przez całe życie doświadcza jedynie rozumu i emocji... No cóż, nie da się zobaczyć czegoś z zewnątrz, jeśli się w tym siedzi. Hagen, powiem tak: jeśli kiedyś dostrzeżesz,że rozum i naukowość to być może nie wszystko, co jest ci zaofiarowane do doświadczania i rozwijania i zechcesz popróbować czegoś innego, zrób kilka prób "zwykłej" medytacji. Jeśli i ją uważasz za wydumkę- to zacznij od porządnej (technicznie) relaksacji. Nie zrażaj się za szybko, jeśli nie wyjdzie- mi też długo nie wychodziło (opisałam to na niejedzenieu "duchowemu barbarzyńcy" w takim wątku i tu na powitalnym). Kiedy TO poczujesz choćby w przebłysku, choćby raz, wszystko ci się pozmienia. Samo. będzie po prostu tak, jakbyś na te same, swoje poglądy popatrzył z zupełnie innej strony- nie tracąc przy tym "swojego widzenia". Pozdrawiam cię bardzo, bardzo ciepło.
Amethis- przypuszczam, że Jasmuheen niechcący przyczyniła się do śmierci tych ludzi, bo jej się wydawało, że jeśli dla niej coś było tak proste, to każdy może. A okazało się, że nie... cóż, ona miała za sobą 26 lat systematycznych medytacji...Ja sama, pod wpływem entuzjazmu Jasmuheen i jej książki "przegięłam" i sobie zaszkodziłam. Pół roku dochodziłam potem do jako takiej równowagi. Tyle, że ja nie mam w zwyczaju oskarżać kogokolwiek o to, co mi się przytrafia serduszka.gif . Ale gdy się cierpi, to ma się takie tendencje i to jest normalne...Teraz, po tych latach doświadczeń J poleca osobom chętnym pięcioletnią ścieżkę/trening. Z tego, co się orientuję, to i tak ekspres dla zaawansowanych- kilkanaście lat, to bardziej prawdopodobny czas na taką przemianę (z doświadczeń tych osób o których słyszałam lub miałam kontakt). Ale wibracje Ziemi przyspieszają, więc pewnie i to się pozmienia. Wg kalendarza Majów (mam przyjaciółkę, która się tym pasjonuje "praktycznie") od lipca tego roku planeta wejdzie w fazę "niebieskiego wichru" i będzie "wymiatać". Wg niej będzie się działo, oj będzie! Przyspieszenie będzie dużo większe niż do tej pory i wszyscy w jakiś sposób wyraźnie to odczują. Pożyjemy- zobaczymy smile.gif
Uściski dla wszystkich. Jak to mówił mój ulubiony mistrz: nawet krok błędny jest krokiem "w dobrym" kierunku, bo już zacząłeś szukać...

2008-01-04 14:37
hagen

Nie chce mi się już komentować wynurzeń osób uwolnionych od dyktatu rozumu, zostańmy przy swoim, wy sobie jedzcie promienie słoneczne, ja zostanę przy festiwalu smaków. Gwoli jedynie sprostowania

CYTAT
411 dni bez jedzenia pod naukowa obserwacją to jednak coś. Są namiary na kontakt żeby bardziej szczegółowe informacje zdobyć.

Według wikipedii informacje na temat tych głodówek mają potwierdzenie wyłącznie na stronach Hira Ratan cośtam.
CYTAT
According to his website, three extended periods of his fasting have been under observed control of scientific and medical teams. The first lasted 211 days in 1995-96 in Kolkata, India under the direction of Dr. C. K. Ramachandran.[citation needed] The second lasted 411 days in 2000-2001 in Ahmedabad, India under the direction of a 21 member team of medical doctors and scientists led by Dr. Sudhir Shah and Dr. K. K. Shah, the acting President of the Indian Medical Association.[citation needed] Dr. Sudhir Shah won an award for his synopsis[unreliable source?]. The third study lasted 130 days in Philadelphia, Pennsylvania at Thomas Jefferson University and University of Pennsylvania under the direction of Dr. Andrew Newberg and Dr. George Brenard.[citation needed]
However, contact with Dr. Andrew Newberg has revealed that Hira only stayed at University of Pennsylvania for brain scans on studies of meditation, not his ability to fast indefinitely.[citation needed] Dr. Andrew Newberg had denied ever undertaking the 130 day study.[citation needed]

Reports that he was being studied by NASA have also proven false.


Dziękuje za dyskusję i życzę smacznego biggrin.gif

2008-01-04 15:17
Amethis

hagen, jezeli Twoim jedynym zrodlem informacji jest wikipedia, to ja tez dziekuje za dyskusje :>

2008-01-04 21:24
hagen

Nie jest jedynym, tylko się z niej najłatwiej wkleja, bo podaje konkrety w pigułce, większość tego co podałem z wikipedii na stronie danego hasła ma linki do artykułów w gazetach czy sprawdzonych serwisach internetowych.
To jest skolei przykład wiarygodnego źródło informacji ---> http://www.jsocf.org/hrm.htm biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

2008-01-12 19:52
Pulsar

Co do pierwszego postu.

Sprawdzę na sobie xD

2009-01-14 00:23
borsuk23

Hm... a nie uczyli was tego na fizyce?
Każda energia z jaką się spotykamy na ziemi pochodzi od słońca, nigdy nie istniała inna. Oczywiście pierwsze w kolejce po tą energię są rośliny a roślinki zjadają zwierzęta a my zjadamy te i te. Co nie zmienia faktu że ta energia pochodzi właśnie od słońca.

Z naukowego punktu widzenia skrócenie tego łańcucha pokarmowego nie jest możliwe gdyż nie posiadamy chlorofilu i nie zachodzi na naszej skórze zjawisko fotosyntezy (mam nadzieję że każdy chociaż mniej więcej wie o co chodzi) co oczywiście nie znaczy, że człowiek nie jest w stanie tego dokonać.

Ale to już moja opinia - wszystko zależy od świadomości.

strona:
1
2
Losowe posty: