Pomoc dla zmarlych

2007-05-28 21:30
Silverka

Często w naszym życiu mamy uczucie , że są przy nas nasi bliscy, którzy umarli. Dają nam różne znak, jednak mimo to nie dostrzegamy ich, nie wierzymy, że to dzieje się naprawdę. Nasz umysl zaczyna analizować, że te doświadczneia są absurdalne..itp itp.
W OBE takie istoty spotykane sa na porzadku dziennym. I bardzo często sami uzyskujemy od nich pomoc. Jednak jest coś co możemy zrobić dla nich miedzy innymi pomoc im przedostać się w lepsze miejsce w stanie OBE (chociaz nie musi to byc tylko stan OBE).

Chodzi oto zbey ich przeoknac by nie zyli w leku, tylko poszli dalej... a to czasem jest trudne poniewaz istoty ktore umarly czesto nie wierza w to, poneiwaz wciaz pozostaja tacy sami...
Wbrew pozorom kontakt z osoba zmarla mozna osiagnac bardzo latwo.. oto glowna metoda, ktora umozliwi wam taki kontakt i pomoze ja odzyskac i przeniesc w inne lepsze miejsce, lub chociaz pomoc jej zrozumiec co sie stało.


Usiadz lb poloz sie w wygodne miejsce. Uspokoj mysli, ktore zaprzataja akurat Twoj umysl. Gdy sie uspokoisz, powiedz w myslach, że chesz pomóc komuś zmarłemu. Jednak nie oczekuj, że ujrzysz obraz przed cozami chociaz czasem sie to zdarza. Bedzie to się działo raczej na poziomie intuicyjnym, na poziomie wyobrazenia. Gdyjuz powiesz to co powiedziales, poczujesz lekkie mrowienie w 3 oku albo ciarki chodzace po plecach, zaczniesz widziec rozne tereny za pomoca mysli. Znak ze przeniosles sie w miejscu zdarzenia, gdzie przebywa zmarla osoba. Teraz rozejrzyj sie w terenie gdzie jestes. Pocuzj ta osobe. Powinna sie ona pojawic przed Twoimi astralnymi oczami. Teraz mow jej, ze wszystko bedzie dobrze. Ze moze Ci zaufac. To bardzo wazne, gdyz istoty umarle czesto nie wierza nikomu trzymajac sie tradycji ze nie beda gadac z nieznajomymi. Nie zawsze tak sie dzieje ale czesto. Gdyby jednak Ci zaufala, powiedz jej, żeby mysala / myslal o swoich bliskich ktorzy juz umalri przed nim/ nia. Niech mysli mocno. W chwile pozniej powinni sie oni zjawic.

:-)

2007-05-28 22:24
yulian

Silverka, cieszę się, że poruszasz taki temat, mam w związku z nim parę pytań-wątpliwości, które mnie zastanawiają:

- czy rzeczywiście warto często myśleć o zmarłych, przesyłać im pozytywne wibracje, odmawiać za nich modlitwy itp.?

- jeśli na powyższe pytanie odpowiesz: tak, to jak się odnosisz się do poglądu teozoficznego, że nie należy zakłócać spokoju zmarłemu, gdyż wówczas znacznie spowalnia się ewolucję duchową zmarłego w światach niefizycznych?

- czy prawdą jest zjawisko tak zwanego "trupa astralnego", to znaczy osoby, z której wyszły już jej wyższe ciała (mentalne, przyczynowe itp.), a która bytuje jeszcze przez jakiś czas?

- jak się odnosisz do praktyk spirytystycznych?

- czy znasz działalność B.Moena, a jeśli tak to jakie jego metody pomagania zmarłym udało Ci się samej zastosować?

Mam nadzieję, że pytań nie za dużo.

Pozdrawiam ciepło slonko.gif

2007-05-29 07:25
Silverka

CYTAT(yulian)
- czy rzeczywiście warto często myśleć o zmarłych, przesyłać im pozytywne wibracje, odmawiać za nich modlitwy itp.?


Oczywiscie, o ile faktycznie beda to pozytywne mysli. ZMarli wszystko uslysza, gdyz sama mysl pokieruje Cie do nich.

CYTAT(yulian)
jeśli na powyższe pytanie odpowiesz: tak, to jak się odnosisz się do poglądu teozoficznego, że nie należy zakłócać spokoju zmarłemu, gdyż wówczas znacznie spowalnia się ewolucję duchową zmarłego w światach niefizycznych?


Wcale nie, to sa gadki szmatki. Zarowno w OBE jak i po smierci mozesz byc w kilkunastu miejscach naraz, wiec nie wiaze się to z zadnym zakloceniem procesu idch rozwoju. Twoja wola zostanie spelniona a oni nie beda czuli sie poszkodowani, o ile pragniesz sie z nimi skontaktować.

CYTAT(yulian)
- czy prawdą jest zjawisko tak zwanego "trupa astralnego", to znaczy osoby, z której wyszły już jej wyższe ciała (mentalne, przyczynowe itp.), a która bytuje jeszcze przez jakiś czas?


hehe te ciala nigdy nie schodza. Mozna sie przeniesc co najwyzej na inny poziom dzialania asralnego. Zawsze jest cos do zrobienia, dlatego te ciala nie znikaja. Zalezy co dana osoba wybierze po tak zwanej smierci.

CYTAT(yulian)
- jak się odnosisz do praktyk spirytystycznych?


Z duzym dystansem. Poniewaz podczas takich seansow nigdy nie wiaodmo na jaka istote astralna trafisz. Trzeba byc niezwykle ostroznym i najlepiej przed rozpoczaciem wykonac jakas medytacje ochronna.

CYTAT(yulian)
czy znasz działalność B.Moena, a jeśli tak to jakie jego metody pomagania zmarłym udało Ci się samej zastosować?


Pewnie ze znam. Wspanialy człowiek! To wlasnie przede wszystkim jego metody natchnely mnie do napisania tego tematy, gdyz coraz wiecej dostrzegam tych osob w atsralu. Troszke zmodyfikowalam jego metode, w miare praktyki widzenia astralnego smile.gif pozdrawiam!

2007-05-29 19:14
Lestrat

CYTAT(Silverka)
yulian napisał/a:
- jak się odnosisz do praktyk spirytystycznych?

CYTAT(Silverka)
Z duzym dystansem. Poniewaz podczas takich seansow nigdy nie wiaodmo na jaka istote astralna trafisz. Trzeba byc niezwykle ostroznym i najlepiej przed rozpoczaciem wykonac jakas medytacje ochronna.

To że jest cos takiego niebiezpieczne nie znaczy że mamy nie czytac o tym no nie? zawsze taka wiedza moglaby sie przydac np. w sytuacji jesli ktos zechce sprobowac a ty chcial/a jej tego odradzic, albo zerwac kontakt z niskim bytem, taka wiedza bylaby jednak przydatna. oczywiscie sam przeczytalem o tym wiele ale probowac nie zamierzam i odradzam to wszystkim. Radze medytowac i channelingowac wiecej biggrin.gif

2007-05-29 20:21
Silverka

CYTAT(Lestrat)
To że jest cos takiego niebiezpieczne nie znaczy że mamy nie czytac o tym no nie?


owsze, przeciez tego nie zabraniam, yulian prosil mnie tylko o wyrazenie mojej opinii.
CYTAT(Lestrat)
a ty chcial/a jej tego odradzic, albo zerwac kontakt z niskim bytem, taka wiedza bylaby jednak przydatna. oczywiscie sam przeczytalem o tym wiele ale probowac nie zamierzam i odradzam to wszystkim. Radze medytowac i channelingowac wiecej


Kazdy ma wolna wolę i to bardzo szanuję, dlatego taka osoba ktora chce uprawiać spirytyzm zrobi to. Przyadtna owszem, bo dzieki temu się rozwija, zdobywa nowe doswiadczenie za pomoca ktorego poznaje siebie. pzodrowka!

2007-05-30 12:44
hunab-ku

Jestem po III stopniach kursu u Bruce''a Moena. DFoświadczyłem kontaktu z róznymi zmarłymi, moją rodziną. Pomagałem im i innym. Ale zaczęły we mnie narastać wątpliwości w związku z faktem, że nie rozumiem paru rzeczy:

1. Są zmarli zawieszeni, którzy nie ewoluują przez jakiś, dłuższy lub krótszy czas. Jakie to ma znaczenie - czas nie istnieje
2. Dlaczego Wyższe Jaźnie Zatrzymanych w jakiś systemach przekonań nie interweniują w tej sprawie - na pewno mogłyby coś zrobić - czy to nie jest jakieś zaplanowane doświadczenie?
3. Może zmarli niekiedy nie chcą przypomnieć o sobie, ale są po pierwsze - trzymani naszymi myślami, po drugie - chcą nam dać wskazówki, żebyśmy coś w życiu zmienili, lub nawet chcą pomóc w sytuacjach zagrożeń

To są tylko takie wątpliwości i myślę, że otrzymam odpowiedź (może od kogoś z Misiaczków na forum :-D ).

Poza tym dodam, że metoda Bruca jest ekstra.
Można tym sposobem nie tylko odzyskiwać zmarłych, ale robić to, co za pomocą OOBE
I jeszce jedno:
MOŻNA ODZWYSKIWAĆ WŁASNE ASPEKTY Z POPRZEDNICH WCIELEŃ
MOŻNA TWORZYĆ NOWE WŁASNE ASPEKTY POMOCNE NAM W SYTUACJACH KRYZYSOWYCH W "PRZYSZŁOŚCI"

2007-05-30 12:52
Amethis

Ja tez mam pytanie - czy mozna pomagac zmarlym we snie nie bedac tego swiadomym i w ogole nie pamietajac tego? :-?

2007-05-30 13:32
hunab-ku

CYTAT(Amethis)
Ja tez mam pytanie - czy mozna pomagac zmarlym we snie nie bedac tego swiadomym i w ogole nie pamietajac tego? :-?


Nie pamiętam laugh.gif

A tak na poważnie, to pewnie, że tak. Trzeba tylko wyrazić przed snem intencje.

2007-05-30 15:33
Amethis

CYTAT(hunab-ku)
A tak na poważnie, to pewnie, że tak. Trzeba tylko wyrazić przed snem intencje.

A jak sie nie wyrazi swiadomej intencji???

Ok, moze w skrocie opisze o co mi chodzi. Mozliwe tez ze juz o tym gdzies pisalam, ale co tam, watek odpowiedni to napisze jeszcze raz.

Jakis rok temu zmarl moj dziadek. Ja zadnych snow z nim nie pamietam, natomiast mojej mlodszej siostrze, pomiedzy jego smiercia a pogrzebem snilo sie, ze byla w jakims parku czy ogrodzie i widziala wlasnie mojego dziadka (pisze “mojego”, bo on nie byl jej bezposrednim dziadkiem – ot, takie perturbacje rodzinne oczko.gif ). Chodzil on po tym parku zagubiony i zmartwiony. Kiedy ja zobaczyl, podszedl do niej i spytal co sie dzieje i dlaczego w miejscu w ktorym on jest, znajduje sie trumna. Moja siostra nie wiedziala co mu odpowiedziec, ale dokladnie w tym momencie w jej snie pojawilam sie ja (!). Podeszlam do niego i zaczelam mu delikatnie tlumaczyc co sie stalo i uspokajac, zeby sie nie bal, a moja siostra uczestniczyla juz w tym raczej na bazie obserwatora. No i oczywiscie zaraz po przebudzeniu, opowiedziala mi cala historie.

No i co Wy na to? Jak mi opowiedziala ten sen, to bylam w lekkim szoku. Tym bardziej, ze ona ma czesto takie dziwne sny i pod tym katem niezle sie zawsze dogadujemy. Z tym, ze ja nic takiego nie pamietam, ani nawet przed snem nie wyrazalam zadnej intencji, wiec nie moze byc to w zaden sposob przeze mnie potwierdzone. Jedyne czym dysponuje, to tylko to co ona mi zrelacjonowala ze swojego snu.

No i stad wynikalo wlasnie moje pytanie...

2007-05-30 15:45
halley

Możliwe, że Twój obraz był tylko projekcją w jej śnie a odpowiadał jakiś opiekun, przewodnik. Widziałaś film kontakt? Tam to jest pięknie pokazane i wyjaśnione.

2007-05-30 16:11
Amethis

CYTAT(halley)
Widziałaś film kontakt? Tam to jest pięknie pokazane i wyjaśnione.

Widzialam film, ale juz dawno i nie pamietam niestety tak dokladnie zeby, teraz wiedziec co masz na mysli. Chodzi moze o projekcje jakie wykorzystuja “tamtejsze” istoty zeby dac nam w tamtym swiecie choc odrobine tego co znamy i zebysmy sie nie bali kontaktu z nimi?

Jeszcze co do teorii nie pamietania wydarzen z astralu – czytalam jakis czas temu ksiazke o transkomunikacji, napisanej przez francuskiego ksiedza o bardzo otwartym umysle, szczegolnie jak na tamte lata (bo ksiazka nienajnowsza) i on tam opisywal wlasnie rozne poziomy strala i to, ze sa tez takie poziomy na ktorych zmarli i zywi moga sie spotykac. Pisal, ze odwiedzamy te poziomy dosc czesto we snie, ale zazwyczaj nie zapisuja sie one w naszej pamieci. Nie wiem juz nawet czy najpierw przeczytalam ksiazke czy najpierw moja siostra ten sen miala, ale tak mi sie jedno z drugim skojarzylo. Tak przy okazji, to bardzo polecam te ksiazke – opisane sa w niej przypadki kontaktow z “tamtym” swiatem i niektore sa naprawde niesamowite. A tu link do strony gdzie mozna poczytac troche o transkomunikacji (jest tam chyba tez wzmianka o tym ksiedzu):

http://www.ctn.com.pl/transcomm/trans1.html

Fragment tekstu, na zachete:
CYTAT
Inną, również niezwykłą osobą zajmującą się obecnie badaniami nad fenomenem transkomunikacji, jest ksiądz Francois Brune, znany polskiemu czytelnikowi, bowiem kilka lat temu przebywał w Polsce i był gościem TV Polsat. Ten wszechstronnie wykształcony ksiądz i teolog (Sorbona, Instytut Katolicki - Paryż, Uniwersytet w Tybindze, Instytut Biblijny w Rzymie), wybitny badacz Pisma Świętego, od dawna zajmuje się kwestią fenomenów paranormalnych. Jest też czynnym członkiem stowarzyszeń badających zjawiska transkomunikacji w Niemczech i Luksemburgu. Znamy go jako autora książki Umarli mówią do nas.
W tym miejscu wypada również podać mało oficjalnie znany fakt, że w 1970 roku Watykan utworzył komórkę do spraw badań zjawisk i fenomenów parapsychologicznych, jest też specjalna katedra zajmująca się kwestią UFO. Z tym kręgiem kościelnych badaczy związany jest ojciec Andreas Resch (redemptorysta) - wykładowca na watykańskiej katedrze parapsychologii. Ksiądz Brune stwierdza, że badania nad odbiorem głosów i obrazów z Zaświatów są pilnie śledzone przez hierarchów watykańskich, jednak nie należy się spodziewać, że zajmą oni oficjalne stanowisko w tej sprawie. Tam, gdzie w grę wchodzi fakt naukowy (rejestracja dźwięku i obrazu w sposób powtarzalny), sprawa jest poza kompetencją Kościoła. Poza tym zachodzi obawa, że wiara w życie po śmierci (jakie by ono nie było: niebo lub piekło), mogłaby zostać poważnie zachwiana czy wręcz wyparta przez ... kilka obwodów scalonych i tranzystorów. Potęga! Zresztą na przestrzeni dziejów Kościoła taka postawa nie jest nowością. I nie wydaje, się aby postacie o otwartych umysłach, jak ksiądz Brune czy Resch, mogły zmienić ten stan rzeczy.

2007-05-30 16:19
Lestrat

hmm jestem ciekawy czy kiedykolwiek rozmowy z istotami z innych wymiarow beda dla wszystkich ludzi na porzadku dziennym...

2007-05-30 16:43
yulian

Amethis, przeczytałem, bardzo interesujący tekst :-)

2007-05-30 18:19
Silverka

[quote=hunab-ku]Jestem po III stopniach kursu u Bruce''a Moena. DFoświadczyłem kontaktu z róznymi zmarłymi, moją rodziną. Pomagałem im i innym. Ale zaczęły we mnie narastać wątpliwości w związku z faktem, że nie rozumiem paru rzeczy: [/quote]

ekstra, takie doswiadczenia sa naj[quote="hunab-ku"]am bylo smile.gif [quote=hunab-ku]1. Są zmarli zawieszeni, którzy nie ewoluują przez jakiś, dłuższy lub krótszy czas. Jakie to ma znaczenie - czas nie istnieje [/quote]

Dla nich wciaz istnieje poniewaa sa przyzwyczajeni do myslenia naszym czasem... Za dlugo zyli w ziemskim systemie zycia.. [quote=hunab-ku]2. Dlaczego Wyższe Jaźnie Zatrzymanych w jakiś systemach przekonań nie interweniują w tej sprawie - na pewno mogłyby coś zrobić - czy to nie jest jakieś zaplanowane doświadczenie? [/quote]

Poniewz czlowiek nie moze ich zobaczyc, jak wyej zbytnie przywiazanie do fizycznych rzeczy, dopieor kiedy czlowiek sie d nich odetnie jest wstanie zobaczyc przewodnikow/pomocnikow i innyhc. [quote=hunab-ku]Poza tym dodam, że metoda Bruca jest ekstra.
Można tym sposobem nie tylko odzyskiwać zmarłych, ale robić to, co za pomocą OOBE
I jeszce jedno:
MOŻNA ODZWYSKIWAĆ WŁASNE ASPEKTY Z POPRZEDNICH WCIELEŃ
MOŻNA TWORZYĆ NOWE WŁASNE ASPEKTY POMOCNE NAM W SYTUACJACH KRYZYSOWYCH W "PRZYSZŁOŚCI"[/quote]

To sie dzieje caly czas slonko.gif

Amethis jest to mozliwe, poniewaz nawte teraz tam funkcjonujemy. Nasze ciala sa bardzo zblizone. powstal by chaos gdybysmy wszystko pamietali co sie tam dzieje, dlatego czesc informacji jak nspailas sama sie nie zapisuje "na dysku pamieci".

[ Dodano: 2007-05-30, 18:22 ]
[quote=Lestrat]hmm jestem ciekawy czy kiedykolwiek rozmowy z istotami z innych wymiarow beda dla wszystkich ludzi na porzadku dziennym...[/quote]

Beda, o ile bedziemy na to gotowi

2007-05-30 18:40
halley

Amethis, tak chodzi mi to gdy Sara (Jodi Foster) spotyka na innej planecie swego ojca a potem dowiaduje się, że oni przyjmują postać kogoś znanego osobie z którą rozmawiają aby jej nie straszyć itd.

A do tego, co wkleiłaś, to Watykan widzę się wieloma rzeczami interesuje i bada ale oficjalnie powiedz tylko o UFO to każą ci się chłostać w pokucie na samą myśl o obcych.

2007-05-31 13:12
Jaco

Specjalnie dla Amethis, i dla tych którzy nie widzieli filmu kontakt i nie wiedzą o co kaman scenka o której wspomniał halley, ---> http://www.youtube.com/watch?v=weAI-7qFOZs

Losowe posty: