Afirmacje - sposoby stosowania

2006-11-30 16:12
mojrzesz73

Witajcie
Od dawna stosuje pewną technike afirmacji połaczoną z kontemplacją.
Nie byłem jej całkowicie pewien czy to właściwy sposób, ale wiele się zdarzyło aby mnie w tym upewnić. Dziękuje sajance za tą pewność.
Ta technika nie tylko rozwija ciała niższe ale i wyższe ciała subtelne, przyczynowe i buddyczne.

Technika jest bardzo prosta.
Stosujemy w każdej afirmacji <Ja jestem > bez swojego imienia bo mielismy mnustwo imion w poprzednich wcieleniach i różne płci, więc szkoda się ograniczać wyłącznie do obecnego wcielenia jeśli można pracować jednocześnie nad setkami naszych poprzednich wcieleń.
Piszemy tylko w pierwszej osobie bo jesteśmy jednością i w czasie teraźniejszym.
Tematem afirmacji sa cechy urzeczywistnienia na poszczególnych czakrach.

Czakra korony:
<Ja jestem rzeczywistością> <Ja jestem pięknem> <Ja jestem prostotą>
<Ja jestem szczęśliwością>

Czakra 3 oka:
pewność cierpliwość wytrwałość mądrość sprawiedliwość zdecydowanie spokój radość

Czakra gardła:
spontaniczność łatwość otwartość lekkość delikatność swoboda wolność radość

Czakra serca:
szczerość miłość ciepło radość ufność hojność otwartość

Czakra splotu słonecznego:
wdzięczność szacunek dostatek(obfitość) pełnia ciepło przebaczenie

Czakra sakralna:
bezpieczeństwo ugruntowanie życzliwość akceptacja zgoda niezależność zadowolenie przyjemność

Czakra podstawy:
niewinność zdrowie moc spełnienie błogość.

Światłośc i czystość są obecne na wszystkich czakrach.
Światłośc to wiedza.

<Ja jestem światłością> <Ja jestem czystością>

Jest to o tyle dobre bo nie wmawiamy podświadomości że mamy już swój samochód skoro ona wie że jest innaczej. My jej mówimy tylko to kim jesteśmy od zawsze teraz i na zawsze.

Amen :-)

2006-11-30 16:49
Dawid

Dobre. Ja polecam potezna afirmacje Chrystusowa "JAM JEST Zmartwychwstanie i Zycie".
Ogolnie wole uzywac ''JAM JEST'' od ''Ja jestem'', chociaz to bez roznicy;p
Polecam takze:
JAM JEST Czysty Boski Umysl.

JAM JEST tym kim chce byc.

etc. mozna sobie wymyslac jak kto lubi, ew. odwolac sie do odpowiednich zrodel.

2006-11-30 16:54
halley

Jeśli chcecie to afirmować, to życzę rychłego zmęczenia się. Natomiast jeśli ma to być obiektem kontemplacji, to efekty mogą być ciekawe.

2006-11-30 16:59
Dawid

CYTAT(halley)
Natomiast jeśli ma to być obiektem kontemplacji, to efekty mogą być ciekawe.

No powoli sa coraz ciekawsze tongue.gif

2006-11-30 17:14
mojrzesz73

Dawid z tym zmartwychwstaniem to mam jazdy bo wkodowane jest u mnie dość mocno. Widziałem śmierć Jezusa, widziałem go po zmartwychwstaniu.
Stąd to ugruntowanie że jestem zmartwychwstaniem i zyciem.
Skutki tego sa takie że okresowo żyje i okresowo nie żyje czyli mam okresy wyłączenia się z życia w społeczeństwie.
Na dwóch forach juz się pożegnałem z zamiarem że nigdy nie wróce, a wróciłem z inną energia niż miałem przed opuszczeniem forum. Skutki tego coraz bardziej są mi widoczne.
Absolutnie nie polecam tej afirmacji z zmartwychwstaniem.
Dlatego to wyszło że obecnie afirmuje <Ja jestem życiem>
Pozostałe Twoje afirmacje też mają wiele do życzenia.
jam jest czysty boski umysł można zastąpić <ja jestem czystością> i <Ja jestem światłością>
Z kolei jam jest tym kim chce być nic nie wnosi oprucz być może pomieszania.

2006-11-30 17:22
Dawid

CYTAT(mojrzesz73)
Dawid z tym zmartwychwstaniem to mam jazdy bo wkodowane jest u mnie dość mocno. Widziałem śmierć Jezusa, widziałem go po zmartwychwstaniu.
Stąd to ugruntowanie że jestem zmartwychwstaniem i zyciem.
Skutki tego sa takie że okresowo żyje i okresowo nie żyje czyli mam okresy wyłączenia się z życia w społeczeństwie.
Na dwóch forach juz się pożegnałem z zamiarem że nigdy nie wróce, a wróciłem z inną energia niż miałem przed opuszczeniem forum. Skutki tego coraz bardziej są mi widoczne.
Absolutnie nie polecam tej afirmacji z zmartwychwstaniem.
Dlatego to wyszło że obecnie afirmuje <Ja jestem życiem>

Coz, to zalezy od interpretacji. Ty sobie to tak wyobrazasz, ja inaczej.
CYTAT
Pozostałe Twoje afirmacje też mają wiele do życzenia.
jam jest czysty boski umysł można zastąpić <ja jestem czystością> i <Ja jestem światłością>

Pewnie, ze mozna. Jak komus taka forma bardziej pasuje, to prosze bardzo smile.gif
CYTAT
Z kolei jam jest tym kim chce być nic nie wnosi oprucz być może pomieszania.

Jesli tak sobie wmowisz, to tak bedzie oczko.gif
Prawda jest, ze te afirmacje pisalem pod wplywem moich doswiadczen. Mnie one pomogly, jak ktos nie widzi w nich niczego szczegolnego, to nie ma powodu zawracac sobie glowe. Pustymi slowami niczego nie zbudujemy.

2006-11-30 17:22
Divja

hmmmmm.....

2006-11-30 18:11
Izis

Moja przygoda z konsekwentnym pisaniem afirmacji skończyła się wielkim wybuchem wszelkich negatywizmów w życiu, a to dlatego, ze zabrałam się za wszystkie dziedziny życia na raz :-) Pomimo tego, stwierdziłam, że gorzej już być nie może i pisałam dalej. To były różne stwierdzienia, zaczynałam od najprostrzych (powierzchownych problemów), a podświadomość podsuwała mi kolejne przekonania, które należy zmienić (nie tał dosłownie, tylko wielkim buntem. "Jak to - zobacz jest tak i tak" i mi skutecznie pokazywała. Nie przestawałam, ale był moment załamania, wówczas "wpadła" mi w ręce Złota Księga i obudziła we mnie na nowo sens tego, co robie. To "zmartwychwstanie i życie" ma chyba najpotężniejszą moc, nie tyle wprowadzenia samej zmiany - ale podniesienia nas z "beznadzieji", w której znajdujemy się obecnie, czy dole, czy bezsilności, jak kto woli. Wielu przechodziło takie momenty. Ale i tak, ma dla niektórych swoje "negatywne" dzianie (też doświadczyłam) w momentach, kiedy jesteśmy jeszcze totalnie zamknięci na to "zmartwychwstanie" - wówczas ból ego, jaki się pojawia jest dosłownie nie do zniesienia. Nie ma zbyt wielu uniwersalnych afirmacji (jeżeli wogóle takie są), tak bardzo różnimy się od siebie i tak różne treści w sobie zawieramy, że afirmacje zawsze powinniśmy dobierać indywidualnie do siebie.

2006-11-30 19:11
isa

kiedyś przez długi czas afirmowałam ''wpływ na mnie i na moje życie ma jedynie istota boska'' i tak patrząc z perspektywy czasu,to nie wiem czy mi to coś dało :roll:

2006-11-30 19:18
halley

Ja mam takie podejście, afirmacje to jedna z najlepszych form manipulacji na ludziach. Znam naprawdę sporo ludzi, którzy zepsuli sobie życie, firmy, związki tylko dlatego, że uwierzyli, iż afirmacje to dobry sposób na rozwój duchowy. Na naprawę życia. Moim skromnym zdanie najlepszy sposób to odpowiedzialność.

2006-11-30 19:49
Animka

Ani afirmacja, ani wizualizacja do mnie nie przemawiają...no chyba, ze afirmacja w celu wydobycia na wierzch wzorców- to w pewnym momencie zycia okazalo sie dla mnie skutecznym narzędziem (na jakaś chwilkę).
Osobiscie uważam, ze poszerzajaca się swiadomośc nie potrzebuje afirmować i wizualizować. Jesli potrafimy na siebie uczciwie patrzeć i obserowować emocje, wzorce i manipulacje to wtedy akceptujemy rzeczywistość taką jaka jest i afirmacja staje sie zbędna. smile.gif
Odnoszę wrażenie, ze afirmacja jest skutkiem osądu, poprzez wyobrażenia o lepszej, innej przyszłości - odciaga nas od chwili obecnej.
Ale jesli ktoś lubi...to czemu nie oczko.gif

2006-11-30 19:57
orzeszek

CYTAT(mojrzesz73)
<Ja jestem >
<Ja jestem rzeczywistością>
<Ja jestem pięknem>
<Ja jestem prostotą>
<Ja jestem szczęśliwością>
<Ja jestem światłością>
<Ja jestem czystością>

Czyzbys watpil w to, ze (tym) jestes? Musisz to sobie az wmawiac? :-|

2006-11-30 20:42
mojrzesz73

To nie sa zwykłe afirmacje, to połączenie afirmacji i kontemplacji w jednym.
To nie jest manupulacja ale uświadomienie sobie prawdy.
Zwykłe afirmacje nic nie wnoszą ponad to że rozwijamy ego. I faktycznie czasem mogą działać destrukcyjnie na dusze.
Obserwuje ludzi którzy się rozwijają duchowo i oprucz rozwoju niższych ciał (mentalne astralne) nic nie osiągają.
Prawdziwy rozwój to rozwój ciał wyższych (przyczynowe, buddyczne...)
Te afirmacje, które podałem gwarantują ten rozwój. Jest to zauważalne i u mnie i u innych którzy je stosują.
To nie jest zakłamywanie się lecz uświadamianie sobie tego kim jesteśmy.
Niektórzy z was pewnie są aniołami i może pamiętają jak afirmowali cechy przeciwne stwórcy po to aby ich świadomośc upadła w niższą gęstość. Powody upadku były różne.

2006-12-03 17:39
takitam

Mnie sie zdaje ze takie afirmowanie np <Ja jestem szczęśliwością> pogłębia poczucie szczęśliwości ale tkiej jaką sobie wyobrażamy.Staje sie taka naklejką ktorą sobie przyklejamy i ktora rzeczywiście moze poprawiac wibracje. Wydaje mi sie ze wlasnie tak to by u mnie wygladało
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie "szczęśliwości" takiej prawdziwej

2006-12-03 23:09
mojrzesz73

Witaj takitam
afirmacja szczęśliwości jest bardziej dla zaawansowanych którzy przerobili podstawowe afirmacje takie jak niewinność, przebaczenie, akceptacja, bezpieczeństwo,
To jest struktura piramidy którą nalezy przestrzegać.
Jesli zaczniesz od samej góry to niczego nie zbudujesz.
Cokolwiek dostaniesz będzie dostosowane do Twojej otwartości na to.

2006-12-03 23:37
takitam

...no to ja tez witam oczko.gif
Z tą piramidą to już lepiej wygląda smile.gif

Losowe posty: