|
2006-11-30 16:12
mojrzesz73
Witajcie |
|
2006-11-30 16:49
Dawid
Dobre. Ja polecam potezna afirmacje Chrystusowa "JAM JEST Zmartwychwstanie i Zycie". |
|
2006-11-30 16:54
halley
Jeśli chcecie to afirmować, to życzę rychłego zmęczenia się. Natomiast jeśli ma to być obiektem kontemplacji, to efekty mogą być ciekawe. |
|
2006-11-30 16:59
Dawid
CYTAT(halley) Natomiast jeśli ma to być obiektem kontemplacji, to efekty mogą być ciekawe. No powoli sa coraz ciekawsze |
|
2006-11-30 17:14
mojrzesz73
Dawid z tym zmartwychwstaniem to mam jazdy bo wkodowane jest u mnie dość mocno. Widziałem śmierć Jezusa, widziałem go po zmartwychwstaniu. |
|
2006-11-30 17:22
Dawid
CYTAT(mojrzesz73) Dawid z tym zmartwychwstaniem to mam jazdy bo wkodowane jest u mnie dość mocno. Widziałem śmierć Jezusa, widziałem go po zmartwychwstaniu. Stąd to ugruntowanie że jestem zmartwychwstaniem i zyciem. Skutki tego sa takie że okresowo żyje i okresowo nie żyje czyli mam okresy wyłączenia się z życia w społeczeństwie. Na dwóch forach juz się pożegnałem z zamiarem że nigdy nie wróce, a wróciłem z inną energia niż miałem przed opuszczeniem forum. Skutki tego coraz bardziej są mi widoczne. Absolutnie nie polecam tej afirmacji z zmartwychwstaniem. Dlatego to wyszło że obecnie afirmuje <Ja jestem życiem> Coz, to zalezy od interpretacji. Ty sobie to tak wyobrazasz, ja inaczej. CYTAT Pozostałe Twoje afirmacje też mają wiele do życzenia. jam jest czysty boski umysł można zastąpić <ja jestem czystością> i <Ja jestem światłością> Pewnie, ze mozna. Jak komus taka forma bardziej pasuje, to prosze bardzo CYTAT Z kolei jam jest tym kim chce być nic nie wnosi oprucz być może pomieszania. Jesli tak sobie wmowisz, to tak bedzie Prawda jest, ze te afirmacje pisalem pod wplywem moich doswiadczen. Mnie one pomogly, jak ktos nie widzi w nich niczego szczegolnego, to nie ma powodu zawracac sobie glowe. Pustymi slowami niczego nie zbudujemy. |
|
2006-11-30 17:22
Divja
hmmmmm..... |
|
2006-11-30 18:11
Izis
Moja przygoda z konsekwentnym pisaniem afirmacji skończyła się wielkim wybuchem wszelkich negatywizmów w życiu, a to dlatego, ze zabrałam się za wszystkie dziedziny życia na raz :-) Pomimo tego, stwierdziłam, że gorzej już być nie może i pisałam dalej. To były różne stwierdzienia, zaczynałam od najprostrzych (powierzchownych problemów), a podświadomość podsuwała mi kolejne przekonania, które należy zmienić (nie tał dosłownie, tylko wielkim buntem. "Jak to - zobacz jest tak i tak" i mi skutecznie pokazywała. Nie przestawałam, ale był moment załamania, wówczas "wpadła" mi w ręce Złota Księga i obudziła we mnie na nowo sens tego, co robie. To "zmartwychwstanie i życie" ma chyba najpotężniejszą moc, nie tyle wprowadzenia samej zmiany - ale podniesienia nas z "beznadzieji", w której znajdujemy się obecnie, czy dole, czy bezsilności, jak kto woli. Wielu przechodziło takie momenty. Ale i tak, ma dla niektórych swoje "negatywne" dzianie (też doświadczyłam) w momentach, kiedy jesteśmy jeszcze totalnie zamknięci na to "zmartwychwstanie" - wówczas ból ego, jaki się pojawia jest dosłownie nie do zniesienia. Nie ma zbyt wielu uniwersalnych afirmacji (jeżeli wogóle takie są), tak bardzo różnimy się od siebie i tak różne treści w sobie zawieramy, że afirmacje zawsze powinniśmy dobierać indywidualnie do siebie. |
|
2006-11-30 19:11
isa
kiedyś przez długi czas afirmowałam ''wpływ na mnie i na moje życie ma jedynie istota boska'' i tak patrząc z perspektywy czasu,to nie wiem czy mi to coś dało :roll: |
|
2006-11-30 19:18
halley
Ja mam takie podejście, afirmacje to jedna z najlepszych form manipulacji na ludziach. Znam naprawdę sporo ludzi, którzy zepsuli sobie życie, firmy, związki tylko dlatego, że uwierzyli, iż afirmacje to dobry sposób na rozwój duchowy. Na naprawę życia. Moim skromnym zdanie najlepszy sposób to odpowiedzialność. |
|
2006-11-30 19:49
Animka
Ani afirmacja, ani wizualizacja do mnie nie przemawiają...no chyba, ze afirmacja w celu wydobycia na wierzch wzorców- to w pewnym momencie zycia okazalo sie dla mnie skutecznym narzędziem (na jakaś chwilkę). |
|
2006-11-30 19:57
orzeszek
CYTAT(mojrzesz73) <Ja jestem > <Ja jestem rzeczywistością> <Ja jestem pięknem> <Ja jestem prostotą> <Ja jestem szczęśliwością> <Ja jestem światłością> <Ja jestem czystością> Czyzbys watpil w to, ze (tym) jestes? Musisz to sobie az wmawiac? :-| |
|
2006-11-30 20:42
mojrzesz73
To nie sa zwykłe afirmacje, to połączenie afirmacji i kontemplacji w jednym. |
|
2006-12-03 17:39
takitam
Mnie sie zdaje ze takie afirmowanie np <Ja jestem szczęśliwością> pogłębia poczucie szczęśliwości ale tkiej jaką sobie wyobrażamy.Staje sie taka naklejką ktorą sobie przyklejamy i ktora rzeczywiście moze poprawiac wibracje. Wydaje mi sie ze wlasnie tak to by u mnie wygladało |
|
2006-12-03 23:09
mojrzesz73
Witaj takitam |
|
2006-12-03 23:37
takitam
...no to ja tez witam |