Gwiezdne wrota i powrót bogów

2006-12-17 22:59
halley

GWIEZDNE WROTA I POWRÓT BOGÓW
Wraz ze zbliżającym się rokiem 2012, pojawiają się pytania czy gwiezdna brama bogów zostanie otwarta i pozwoli naszym stwórcom na powrót w swych lśniących statkach?

Jeśli posiada się klucz i tajemną wiedzę pozwalającą otworzyć kosmiczny portal prowadzący do świata bogów, czy jest się równocześnie przygotowanym do podróży do świata wykraczającego poza wyobraźnię, aby spotkać tam gwiezdnych mistrzów? Jeśli prześledzimy dzisiejszy postęp ludzkości czy czasem jego brak, zastanawiać się możemy czy osiągnęliśmy już poziom w naszym rozwoju pozwalający nam na wejście do świata wysoko zaawansowanych obcych ras.

Czytelnicy nie obeznani z tematem będą naturalnie zastanawiać się dlaczego rok 2012 ma być szczególny i w jaki sposób wiąże się z otwarciem bramy. Na to pytanie nie ma prostych odpowiedzi.

Wiemy, iż 12 grudzień 2012 jest datą wyznaczającą koniec kalendarza Majów. Mędrcy tego ludu uważali, że ta data wyznacza nadejście nowej ery i ponowne narodziny Ojca Słońca.

Wielu zastanawia się, co oznaczać może końcowa data: duchowe przebudzenie, koniec świata, powrót gwiezdnych bogów, ostateczne odkrycie prawdy o UFO a może nie ma ona żadnego znaczenia i w tym roku nie wydarzy się nic szczególnego?

Zainteresowani ufologią oraz paleoastronautyką zastanawiają się często nad pochodzeniem zaawansowanych form życia. Pytają również skąd pochodzić mogą nasi stwórcy? W jaki sposób w ciągu sekund pojazdy UFO mogą znikać i pojawiać się. Większość naukowców odrzuca możliwość, iż w przeszłości Ziemia odwiedzana była przez istoty pozaziemskie, ich głównym argumentem są ogromne międzygwiezdne odległości. Sceptycy powtarzają często, że stanowić one mogą ogromny problem dla cywilizacji pragnących eksplorować galaktykę. Loty międzyplanetarne rzeczywiście stanowią trudność, ale dla rasy ludzkiej. Obce cywilizacje, które wyprzedzają nas o tysiące jeśli nie miliony lat, odkryły zapewne już odpowiednie rozwiązania umożliwiające im przemierzenie wszechświata. Nie mamy podstaw, aby uważać, iż wszystkie rasy w galaktyce znajdują się na tym samym poziomie technologicznego rozwoju, co ludzkość. W ostatnich latach wielu znanych i otwartych na nowe rozwiązania fizyków opowiadało się za tezą mówiącą o istnieniu równoległych wszechświatów i tzw. wormholes (dziur robaczych) oraz innych wymiarów. W jednej z takich dziur znaleźć się może statek kosmiczny, przebywając setki jeśli nie tysiące lat świetlnych. Użycie tych przejść jako okien w przestrzeni, pozwalać może tym pojazdom przeskakiwać do innych części wszechświata w bardzo krótkim czasie. Wysnuto również teorię mówiącą, że urządzenia antygrawitacyjne mogą otwierać okna ku równoległym wszechświatom.

Światy niewidoczne gołym okiem nie mogą jeszcze być w pełni pojęte, ale ich istnieniu nie powinno się zaprzeczać. Pozaziemskie formy życia mogą wywodzić się zarówno z innych planet jak i paralelnych wszechświatów, astralnych i eterycznych światów. Bliższe zapoznanie się z pewnymi raportami wskazuje, że obce istoty manifestują się jako zjawy lub są w stanie teleportować się do naszego świata z innego wymiaru. Zwraca to naszą uwagę na tajemnicę gwiezdnych wrót, uważanych za bramy bogów. Na planecie istnieją miejsca okryte mgłą tajemniczości. Są to rejony, w których „wyczuć” można obecność obcych bogów, naszych pradawnych mistrzów. Dziś chciałabym zabrać czytelników w podróż do Peru, aby zwiedzić miejsce przez wielu uważane za „bramę bogów”.

Zgodnie z podaniami rdzennych mieszkańców Ameryk, istnieje pewne międzywymiarowe przejście ukryte gdzieś pośród Andów. Najwyraźniej jest to jedno z wielu strategicznych gwiezdnych wrót, które istnieją na planecie. Brama w Peru znajduje się ok. 35 km od miasta Puno. Na pierwszy rzut oka, brama Bogów (Puerta de Hayu Marca) wygląda jak zwyczajna skała, ale przypisuje się jej niezwykłe znaczenie.

Gwiezdne wrota w Peru

Historia domniemanych gwiezdnych wrót w Peru przedstawiona została po raz pierwszy przez Paula Demona, od tego czasu dokonano jedynie kilku nowych odkryć.

Dostęp do bramy jest trudny i nie została ona dotychczas jeszcze w pełni zbadana, uważa się jednak, że może być to portal, który prowadzi do świata bogów.

Miało tu miejsce wiele niewyjaśnionych obserwacji, a ludzie, którzy tutaj żyją mówią, iż boją się zapuszczać w ten rejon po zmroku. Fakt, że miejscowi nie są zwykle chętni, aby mówić o swych niezwykłych doświadczeniach, jest utrudnieniem w próbie zakreślenia granicy między plotkami, fikcją a prawdziwymi wydarzeniami. Niemniej jednak postaram się dokonać przeglądu tego, co dzieje się w tej okolicy.

Świadkowie donoszą o obserwacjach wysokich ludzi o jasnych włosach i cerze, którym często towarzyszą kule niebieskiego i pomarańczowego światła. Owe nieznane stworzenia przenikają przez tamtejszy portal. Kim są i skąd pochodzą? Zdaniem miejscowych to przejście prowadzi do krainy, która jest domem pradawnych bogów. Zdarza się jednak, że bogowie powracają przez nie na Ziemię w sobie tylko znanych celach, potem zaś wracają do swojego świata.

Starożytne cywilizacje na całym świecie łączy uniwersalna wiara w cykle, którym podlega świat. Legendy i mity, na które natrafiamy począwszy od Australii po Ameryki, Afrykę, Europę i Azję związane są z historią, która mówi, iż nasz obecny świat nie jest ani pierwszym ani też ostatnim. Zgodnie z pradawnymi przekazami i wierzeniami, w przeszłości istniały 4 wspaniałe światy, które zostały zniszczone w wyniku globalnych kataklizmów. Ludzie żyjący w rozrzuconych na terenie Andów wioskach uważają, iż niezwykli przybysze obserwowani w pobliżu portali są właśnie pradawnymi bogami, którzy w czasach prehistorycznych zstąpili na z nieba na ziemię i stworzyli życie na naszej planecie.
/Zdjęcie po prawej: La Puerta de Hayu Marca/.


Istnieje powszechna wiara, że przed nadejściem kolejnego świata, dawni bogowie przybędą, aby przekazać ostrzeżenie o nadchodzącym zniszczeniu. Miejscowi nie są jednak przerażeni nadchodzącymi zmianami, gdyż wiedzą, że pradawne proroctwo musi zostać wypełnione, żywiąc przy tym głęboką wiarę w swych bogów. W ten sam sposób w jaki chrześcijanie wierzą w drugie przyjście Jezusa, który pojawi się, aby przynieść ocalenie w czasach globalnych katastrof. Tubylcy wierzą, iż powracający przybysze z niebios zabiorą ich w bezpieczne miejsce i uchronią przed wszelkimi kataklizmami.

Ale w tajemniczym przejściu ukrytym w górach widywano nie tylko znikające wysokie istoty. Miejsce znane jest także z licznych obserwacji UFO. Regularnie, nad okolicą widywane są jasne obiekty w kształcie dysków, tak samo jak w sąsiedztwie jeziora Titicaca i Marcahuasi, kolejnego potężnego portalu kosmicznego w Peru.

Ludzie, którzy mieli szansę odwiedzenia i obejrzenia wrót, mówią o energii przepływającej przez ich ciało w czasie, gdy dotknęli skały. Inni mieli wizje gwiazd, jasnych okolic i lśniących chmur gazu. Odwiedzający doznawali również dziwnego uczucia wolności.

Jedna z dawnych legend mówi, że istnieje klucz do portalu - złoty dysk, który pozwala swemu właścicielowi otworzyć bramy i wejść do królestwa dawnych władców niebios. Legenda odnosi się do początków Imperium Inków. Zgodnie z nią, Amaru Muru, znany jako Manco Capac był pierwszym królem – kapłanem Inków. Jego pochodzenie owiane jest tajemnicą. Niektórzy mówią, iż przyszedł on na świat w legendarnej górskiej jaskini, Tampu Tocco. W dzieciństwie zabrany został przez Słonecznego Boga, a potem odesłany z powrotem na Ziemię. Inna wersja mówi, iż Amaru Muru był lemuriańskim mędrcem, który na krótko przed zniszczeniem kontynentu, wraz z innymi mędrcami, wysłany został w świat. Ich misją było stworzenie nowej cywilizacji. Z legendarnego kontynentu zabrali oni ze sobą liczne przedmioty kultu i sekretne pisma.
Amaru Muru i jego żona przybyli w świetlnych statkach do peruwiańskiej doliny. Kilka miast i świątyń, jak np. Machu Picchu czy Tiahuanaco wzniesionych zostało na silnych wirach. Wraz z czasem imperium Amaru Muru rozciągnęło się nie tylko na całe Peru, ale i na cały kontynent. On sam założył także tzw. Bractwo Siedmiu Promieni. Ta ukryta głęboko w Andach dawna szkoła zgłębiała lemuriańskie nauki. W dodatku przechowywano tam święte przedmioty wywiezione przez Amaru z ojczystej krainy. Złoty dysk rzadko był wyciągany na światło dzienne, przez większość czasu przechowywano go w sekretnej komnacie. Korzystano z niego jedynie w „transcendentalnych czasach lub przy okazjach o kosmicznej wadze”. Innymi słowy, używano go, gdy zbliżała się kosmiczna katastrofa, która tworzyła potrzebę otwarcia bram do królestwa bogów. Należy zauważyć, że archeolodzy badający skałę w Hayu Marca odkryli niewielkie okrągłe wgłębienie tuż przy wejściu. Spekulowano, iż jego przeznaczeniem było właśnie przechowywanie złotego dysku – klucza otwierającego bramę.

Uważa się, że wiele światowych miejsc kultu, miast i monumentów na całym świecie zbudowanych zostało na wirach – niewidzialnej energii Ziemi, tzw. ley lines (linie promieniowania geomantycznego) łączą one wiele świętych starożytnych miejsc. Prawdopodobnie przebiegają one pod Ameryką Południową, Środkową i Północną, Egiptem, Maltą, Kretą, Hiszpanią, Grecją, Wielką Brytanią, Francją, Mezopotamią, Libanem, Australią, Azją – można powiedzieć, że przecinają całą planetę.

Ale wróćmy do Peru. Marcahuasi – „miejsce, gdzie spotyka się niebo z ziemią” jest niezaprzeczalnie jednym z najbardziej niesamowitych miejsc godnych odwiedzenia. Dotarcie na płaskowyż Marcahuasi nie jest jednak proste.
Mówi się, iż Marcahuasi to miejsce poza czasem. Posąg Ludzkości i inne obiekty przywodzą nam na myśl zapomniane i zaginione cywilizacje, które żyły na świecie przed nami. Marcahuasi jest prawdopodobnie tak samo jak Hayu Marca kosmiczną bramą. Ludzie, którzy odwiedzają płaskowyż Marcahuasi są świadkami wielu niezwykłych zjawisk i obserwacji UFO.

Istnieje teoria mówiąca, iż w pobliżu Marcahuasi istnieją potężne gwiezdne wrota. Miejscowi mówią o dziwnych istotach przemierzających tę okolicę. Z relacji wynika, iż pojawiają się one znikąd i w równie zagadkowy sposób znikają. Zdarzają się również przypadki lewitacji. Wszystkie te wydarzenia mają miejsce zarówno w dzień jak i w nocy.

Czy istoty te przybywają z wnętrza Ziemi lub innego wymiaru? W tym momencie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na to pytanie, pozostają nam jedynie spekulacje.

Wierzy się, iż inkaski bóg Wirakocza nauczał tutaj swej wiedzy w jednej z największych tajemnych szkół, świątyni pradawnych mistrzów. Przebywając w tym miejscu, wejść można w odmienny stan świadomości, można tutaj „wyczuć” obecność bogów. Obie peruwiańskie bramy do gwiazd wciąż pozostają ukryte, a wiedza dotycząca ich użycia jest, jeśli nie zapomniana, to trzymana w sekrecie. Czy może istnieć specyficzny powód, dla którego międzywymiarowe bramy zlokalizowane są w tak trudno dostępnych dla nas regionach? Być może starożytni bogowie nie chcieli, abyśmy je odnaleźli i przy ich pomocy przechodzili do innych światów? Być może nasza wiedza i świadomość nie są jeszcze na poziomie pozwalającym nam na przeniknięcie do obcych, zamieszkałych przez nieznane istoty światów. Jeśli posiedlibyśmy możliwość przejścia przez bramy, czy z pokojem przyjęlibyśmy fakt istnienia pozaziemskiego życia? Każdy z nas musi odpowiedzieć sam na te pytania.


Proroctwa Majów mówią, iż wielki Quetzalcoatl (na zdjęciu w ludzkiej formie) powróci przez gwiezdne wrota w skrzydlatym statku w grudniu 2012. Jeśli to prawda, należy zastanowić się, czy nie staniemy wówczas twarzą w twarz z naszymi stwórcami…

Ellen Lloyd

Tłumaczenie i opracowanie: Serwis NPN.

2006-12-18 16:22
istota

Ciekawy art. Myślę jednak, że dawni bogowie, siewcy życia...dziś żyją życiem ludzkim. To jednak najbardziej fascynujące doświadczenie smile.gif A przejścia między..światami..czyli wymiarami istnieją wszędzie.

2006-12-19 11:21
Divja

Quetzalcoatl!
Napisalam swego czasu prace na jego temat, moge zamiescic jesli kogos interesuje.

2006-12-19 13:17
halley

Pewnie! o ile nie zajmuję 30 stron to chętnie poczytam smile.gif

Losowe posty: